Czaruś był długo wyczekiwanym dzieckiem. Niezwykle uśmiechnięty i radosny jest dla swoich rodziców całym światem. Niestety Czaruś urodził się ze znacznie skróconą prawą ręką i bez dwóch paluszków… Możemy mu pomóc!

– Czaruś jest naszym długo wyczekiwanym dzieckiem. Ciąża nie obyła się bez komplikacji. Dwa razy leżałam w szpitalu z krwiakiem i musiałam się oszczędzać. Podczas drugiego mojego pobytu w szpitalu w Kościerzynie, gdy wykonywano mi badanie USG, lekarz zwrócił uwagę na prawą rączkę Czarusia, nie był pewien, ale nie dostrzegł kości ramiennej i kości przedramienia. Był to dla nas ogromny szok, nie dowierzaliśmy… Jak to? Może to zły sprzęt? Może lekarz niedoświadczony? – opowiada Klaudia, mama Czarka.

Niestety kolejne badania potwierdzały obawy. 9 kwietnia o 4 nad ranem na świat przyszedł Czaruś. Problemy z rączką były widoczne. Przyczyny tej wady pozostają nieznane.

– Podczas licznych badań potwierdzało się, że mózg Czarusia i jego serduszko mają prawidłową budowę. Tylko ta rączka… Od przemiłej położnej, której córki miały podobna wadę wrodzoną ręki, otrzymałam namiary do profesora Romanowskiego, chirurga ręki z Poznania, a od rodziny kontakt do chirurga ręki z Warszawy. Do tej pory odwiedziliśmy ortopedę dziecięcego w Gdańsku. Tam w badaniu palpitacyjnym potwierdził się brak kości ramiennej i promieniowej. Musimy wykonać RTG ręki i obręczy barkowej. Zalecono nam również rehabilitację w celu przeciwdziałania asymetrii ulożeniowej i wspomagania niewykształconej rączki – tłumaczy mama Czarka. – Staramy się już o otrzymanie zaświadczenia o niepełnosprawności, jednak jak wiadomo trochę to trwa, a jest konieczne żeby nieodpłatnie rehabilitować synka w ośrodku w Szklanej – dodaje.

Wiadomo, że jednak przy każdej tego typu sprawie potrzeba jest funduszy. Tutaj Czarek liczy na naszą pomoc. Jak tłumaczy Klaudia, kolejne etapy wymagają pieniędzy.

– Prosimy o pomoc gdyż chcielibyśmy już rehabilitować Czarusia, aby wspomagać jego prawidłowy rozwój, by mógł w najbliższym czasie zacząć siadać, raczkować i potem chodzić tak jak inne zdrowe dzieci. Naszym celem jest prywatna wizyta i leczenie w Poznaniu u prof. Romanowskiego w Klinice Chirurgii Ręki, lub w Warszawie. Taki wyjazd wiąże się z niemałymi kosztami. Sami odkładamy już ile możemy. Liczy się czas, więc prosimy wszystkich ludzi o dobrym sercu o wsparcie, a Czaruś wynagrodzi to Wam uśmiechem – mówi Klaudia.

Aby pomóc Czarkowi wystarczy wejść na stronę internetową pod tym linkiem: POMÓŻ CZARKOWI!  Tam dokonywać można wpłat, aby pomóc Czarusiowi dojść do zdrowia.

- Reklama -

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1500