O wynikach wyborów parlamentarnych, pracy w Sejmie oraz pomyśle na podział województwa pomorskiego z Małgorzatą Zwiercan pochodzącą z Kościerzyny posłanką na Sejm RP
z ramienia ruchu Kukiz ’15 rozmawia Piotr Chistowski

 

Piotr Chistowski: Wybory parlamentarny wprowadziły zmiany przede wszystkim w postaci nowej partii rządzącej, ale też poprzez nowe podmioty polityczne. Ruch Kukiz ’15 wielkim zwycięzcom tegorocznych wyborów?

Małgorzata Zwiercan: Jest to wielki sukces. Jeszcze kilka miesięcy temu nie było takiej reprezentacji. Ruch był tworzony spontanicznie, bez wielkich pieniędzy czy struktur organizacyjnych. Znane były strategiczne cele takie jak JOW, czy zmiana konstytucji i wokół tych priorytetów gromadzili się ludzie, dla których celem i zadaniem jest nowa jakość polityki państwa.

Potrzeba zmian jest ogromna, co odzwierciedla wynik wyborów. Wyborcy zdecydowanie odrzucili dotychczasowy model sprawowania władzy. Po raz pierwszy po 1989 roku w Polskim parlamencie nie będzie reprezentacji komunistów a PSL ledwie przekroczył próg wyborczy. Sukces Ruchu Kukiza, Nowoczesnej oraz wysokie notowania Razem są dowodem na to, że marsz ku nowemu jest już bardzo zaawansowany.

Potrzeba zmian jest ogromna, co odzwierciedla wynik wyborów. Wyborcy zdecydowanie odrzucili dotychczasowy model sprawowania władzy.

P.CH: Pani kandydowała jako numer 1 w naszym okręgu Gdyńsko – Słupskim, jest Pani również mieszkanką Kościerzyny. Rozumiem, że mamy kolejny głos regionu kaszubskiego w Sejmie?

 M.Z: Poseł na Sejm RP posiada mandat wolny, co oznacza, że głosuje tak jak nakazuje mu jego sumienie i nikt nie może wpływać na jego decyzje – ale, oczywiście całe swoje życie działam i pracuje w określonym środowisku i jego problemy są mi znane w sposób naturalny bo sama ich doświadczam.

W Kościerzynie mieszkałam wiele lat i nadal prowadzę działalność gospodarczą. Obecnie mieszkam w Gdyni, ale w Kościerzynie bywam co kilka dni i wcale nie czuję się tu gościem. Prowadzę również NZOZ w Jastrzębiej Górze. W moim życiu zawsze zajmowałam się sprawami i problemami bezpośrednio mnie otaczającymi i w tym nic się nie zmieni.

Moja więź z Kościerzyną, czy Jastrzębią Górą to trwały element mojego życia i wprawdzie jestem posłanką całego wielkiego regionu pomorza, ale takie więzi naturalne zawsze odgrywają ważna rolę w naszym życiu i wyznaczają jakieś priorytety.

- Chciałabym pobudzić wrażliwość potrzeby działania dla innych szczególnie wśród ludzi młodych i myślę, że mi się to uda - mówi poseł Małgorzata Zwiercan z Kukiz`15
– Chciałabym pobudzić wrażliwość potrzeby działania dla innych szczególnie wśród ludzi młodych i myślę, że mi się to uda – mówi poseł Małgorzata Zwiercan z Kukiz`15

P.CH: Prawo i Sprawiedliwość podczas kampanii wyborczej rzuciło pomysł podzielenia województwa Pomorskiego. Teraz, gdy są u sterów czeka nas podział? Kukiz ’15 na to pozwoli?

M.Z: Podziały same w sobie nie są rzeczą dobrą, a gdy chodzi o rozdzielenie terytorialne społeczności to przede wszystkim należy zapytać tej społeczności, czy tego chce, aby się nie okazało, że to tylko realizacja ambicji lokalnych działaczy ze szkodą dla całej społeczności.

Podział słabego regionu na dwa jeszcze słabsze tylko po to, by stworzyć nowe urzędy administracji publicznej, nie wydaje mi się celowym. Takie działanie może obniżyć standard życia mieszkańcom całego regionu i dlatego właśnie w takich sprawach mieszkańcy powinni zadecydować w referendum.

W żadnym wypadku nie mogą to być arbitralne decyzje administracyjne.

Podział słabego regionu na dwa jeszcze słabsze tylko po to, by stworzyć nowe urzędy administracji publicznej, nie wydaje mi się celowym.

P.CH: Zajmuje się Pani typowo działalnością dla ludzi. Czy nowa rola będzie okazją do wykazania się na tej płaszczyźnie, prospołecznej w działalności politycznej?

M.Z: Rolą parlamentu jest przede wszystkim działanie na korzyść państwa i społeczeństwa. Polityka to nie zawód, to służba publiczna właśnie dla społeczeństwa w zakresie wypełniania mandatu zaufania przez społeczność mi powierzonego. Więc to jakby to samo co robiłam do tej pory, tylko na większa skalę. Również odpowiedzialność jest większa.

Z pewnością będę starała się wzbudzić więcej  zainteresowania dla problemów społecznych, które dostrzegam a które w skali ogólnej są pomijane.

Szczególnie chciałabym zwrócić uwagę na ludzi, w pewnym sensie wykluczonych przez brutalną transformację ekonomiczną, tych którzy naprawdę walczyli o niepodległość naszego państwa odkładając w cień swoje potrzeby osobiste i materialne a dziś zamiast cieszyć się uznaniem spychani są na margines życia społecznego.

P.CH: Podzielić obowiązki dotychczasowe z tymi nowymi jako posłanka nie będzie dla Pani problemem?

M.Z: Rozwiązaniem jest sprawna organizacja pracy. Nie chciałabym rezygnować z mojej dotychczasowej działalności prospołecznej ale przybywa mi nowy zakres obowiązków, których jeszcze nie znam a które chce wypełniać rzetelnie.

Liczę na wsparcie ludzi z którymi działam do tej pory a jednocześnie do nowych zadań będę starała się wciągnąć nowych.

Chciałabym pobudzić wrażliwość potrzeby działania dla innych szczególnie wśród ludzi młodych i myślę, że mi się to uda. Jak już nadmieniłam, moja rola parlamentarzysty to służba powierzona na czas wypełnienia powierzonego mandatu a nie dożywotni przydział dlatego po rzetelnym wypełnieniu tej roli znowu powrócę do tego co robię całe życie.

P.CH: To dla Pani zupełnie nowa rzeczywistość. Jakie pierwsze kroki teraz do wykonania?

M.Z: Tak, to wszystko będzie dla mnie nowe i do szybkiego rozpoznania.

Pierwszym ważnym krokiem i ważnym wydarzeniem będzie pierwsze posiedzenie Sejmu i złożenie przysięgi a potem już normalna praca do której już intensywnie przygotowuję się.

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

A ship is safe in harbor, but that’s not what ships are for

 

Dodaj komentarz

avatar
1500