Senator z Kaszub miał znęcać się nad żoną i jej rodziną. Szokujący reportaż o Waldemarze Bonkowskim

4
Fot. PAP

Senator Waldemar Bonkowski z ramienia Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie był bohaterem artykułów prasowych. Tym razem sprawa wygląda o wiele bardziej poważnie. Jak informuje Duży Format senator Bonkowski miał znęcać się nad swoją żoną Hanną, nawet grozić jej bronią.

Senator z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bonkowski reprezentuje w Senacie RP także powiat kartuski. Dotąd znany był przede wszystkim ze swoich wypowiedzi na temat osób homoseksualnych i uchodźców. W dniu dzisiejszym na łamach Dużego Formatu ukazał się reportaż autorstwa Bożeny Aksamit, z którego wynika, że Bonkowski latami znęcał się nad żoną. Miał jej także grozić bronią.

Żona zrelacjonowała autorce tekstu, jak pod koniec 2013 r. podczas obchodów Świąt Bożego Narodzenia senator Bonkowski wszczął awanturę z członkami rodziny swojej żony. Senator Bonkowski miał się wściec, po czym sięgnąć po pistolet.

– Musiało to rozjuszyć Waldka, bo krzyknął: K**, ja was tu wszystkich zaraz wyprowadzę. A po chwili wbiegł z pistoletem w ręku – relacjonuje żona Bonkowskiego. – Czułam się, jakbym była w środku filmu. Gdy przystawił Basi do serca pistolet, moja 76-letnia mama rzuciła się w jej stronę – opowiada dalej Bonkowska.

Na miejsce wezwano policję. Mundurowi kazali okazać Bonkowskiemu broń, która okazała się pistoletem na gaz. Przeciw senatorowi PiS nie wszczęto jednak żadnego postępowania. Jak relacjonuje żona Bonkowskiego, jej rodzina obawiała się konsekwencji.

– Siostra i brat obawiali się zemsty Waldka. Jest na Kaszubach wpływową osobą – mówi Bonkowska.

Jak dalej opowiada żona  senatora PiS, w 2014 roku ponownie zgłosiła się na policję w związku z usiłowaniem pobicia.

– Gdy byłam kolejny raz na policji, w lutym 2014, i zgłosiłam, że Waldek próbował mnie pobić, nie zdecydowałam się na założenie Niebieskiej Karty. Może to błąd, ale coś mnie powstrzymało. Wstyd – mówi.

Waldemar Bonkowski podczas osławionego marszu równości we Wrocławiu. Pod adresem uczestników padały takie epitety, jak: “Pedałować szybciej”,
czy “Uchodźcy przyjdą i wytną was w pień”

Żona Bonkowskiego opowiada w reportażu o przyczynach rozpadu swojego małżeństwa. Miał być nim rzekomy romans senatora. Gdy małżonka zaczęła podejrzewać swojego męża o zdradę, ten mial stać się jeszcze agresywny, a nawet insynuować kobiecie chorobę psychiczną.

– Z dnia na dzień zrobiło się otwarte piekło. Szarpał mnie, popychał, wyzywał i straszył szpitalem. Ja mała, chuda – on wielki. Bałam się. Uprzedziłam rodzinę, że może mnie zamknąć w psychiatryku. Zgłosiłam to też dzielnicowemu – opowiada.

W połowie lutego 2014 roku zdecydowała się odejść od męża. Wyprowadziła się nagle, bez informowania małżonka o swoim zamiarze. Jak przyznaje zrobiła to wtedy, kiedy Bonkowski pojechał do Warszawy na kolejną smoleńską miesięcznicę.

W połowie lutego 2014 roku Hanna Bonkowska złożyła  wniosek o podział majątku, ale nie zamierza się rozwodzić. Podkreśla, że jest katoliczką i uważa, że co Bóg złączył, człowiek nie może rozdzielać. Jednak jeśli senator sam chciałby rozwodu, zgodziłaby się.

Proszony o komentarz w tej sprawie Bonkowski mówi “Dużemu Formatowi”, że Hanna odeszła od jego sama mnie odeszła, wyprowadziła się. Stwierdza także, że nigdy nie stosował wobec żony żadnej przemocy. A jej wypowiedzi nazywa kłamstwami i opowieściami niezrównoważonej kobiety.

Do sprawy będziemy wracać.

Cały tekst do przeczytania w poniedziałkowym Dużym Formacie oraz na stronie internetowej Gazety Wyborczej.

 

4
Dodaj komentarz

avatar
1500
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Nie głosowałem na PiSWaldekpatriota z Kaszub Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Nie głosowałem na PiS
Gość
Nie głosowałem na PiS

Wstyd i hańba. a Jarek ponoć o wszystkim wiedział……

patriota z Kaszub
Gość
patriota z Kaszub

No pewnie, rozwodu nie, ale podział majątku to już tak, bardzo chętnie. Ja tam wierzę Panu Senatorowi! Cześć Wielkiej Polsce!

Waldek
Gość
Waldek

Bzdury wyssane z palca. Kolejna prowokacja antypolskiej gadzinówki – gazety wyborczej. Zastanówcie się jak coś przepisujecie, czy źródło jest wiarygodne.

Nie głosowałem na PiS
Gość
Nie głosowałem na PiS

Jak wyborcza coś pisze, to gadzinówka. Ale jak Wsieci ssie z paca, to jest dobrze? Kobieta widocznie się boi o brak sprawiedliwość w pis-sądach. Co się dziwić, że poszła do mediów? Takim należy dziękować za odwagę. A to nie pierwszy taki przypadek w szeregach PiSu, Waldku. Trochę pomyślunku. Czasami coś więcej, niż niezależna, republika i inne tvp info. Bardzo dobrze, że lokalne media podejmują temat. Niech się ludzie dowiedzą.