O działalności Ośrodka Kultury i Sportu, nadchodzącym sezonie wakacyjnym i reaktywacji kina z Aleksandrą Rogalewską, Dyrektorem Ośrodka Kultury i Sportu w Żukowie rozmawia Piotr Chistowski.

Piotr Chistowski: Trwa okres ferii zimowych. Co na ten czas dla dzieci i młodzieży przygotował Ośrodek Kultury i Sportu w Żukowie?

Aleksandra Rogalewska: W pierwszym i drugim tygodniu ferii zimowych jest przygotowany cały program zajęć. Są one przeróżne. Na przykład odbyło się spotkanie z dietetykiem, a także warsztaty kulinarne, wyjazdy do kina, zajęcia plastyczne i wiele innych…

 P.CH: Dietetyk? Nietypowy sposób na spędzenie wolnego czasu dla najmłodszych…

 A.R: No właśnie nietypowy i chyba dobrze. Ostatnio tak wiele mówi się o tych drożdżówkach w szkołach i zdrowym odżywianiu to pomyśleliśmy, że będzie to bardzo fajne dla młodszych mieszkańców. Bardzo ciekawie zorganizowane były to zajęcia. Nie zabrakło gier, konkursów, a także profilaktyki prozdrowotnej. A później wspólne gotowanie i efektem upieczenie zdrowego ciasta marchewkowego.

Poprzedniego dnia też były takie zajęcia dla zdrowia, bowiem odwiedziliśmy grotę solną, która znajduje się w tutejszym Przedszkolu „Bocianowo”, a także odbyły się zajęcia taneczne. Stawiamy na to, żeby dzieci nie siedziały tylko przed komputerem, ale trochę się poruszały, doświadczyły czegoś interesującego i żeby, ciekawie spędzały czas.

 

Aleksandra Rogalewska
– Udało nam się osiągnąć wiele rzeczy, które sobie założyłam – mówi Aleksandra Rogalewska, dyrektor żukowskiego OKiSu

 

P.CH: Jak wygląda zainteresowanie takimi zajęciami?

 A.R: Gdybyśmy mieli więcej miejsca to z pewnością jeszcze więcej dzieci moglibyśmy zaangażować w te zajęcia. Mamy takie grupy po 30 osób a na wyjazdy do kina to ok. 50 dzieci. Cały czas mamy telefony, mieszkańcy pytają czy można się gdzieś jeszcze zapisać.

W szkołach też odbywają się różne zajęcia. Zorganizowaliśmy tam m.in. warsztaty haftu kaszubskiego. Nie musieliśmy zbytnio nagłaśniać programu ferii, bo mieszkańcy już wiedzą, że takie ferie będą u nas organizowane. Pierwsze telefony z pytaniami mieliśmy na początku stycznia.

P.CH: Udział w zajęciach biorą dzieci z całej gminy, czy jednak dominują te dzieci z samego Żukowa?

 A.R: Pewnie najwięcej jest z samego Żukowa. To nie zmienia jednak faktu, że organizujemy zajęcia na terenie kilku sołectw, czy to w szkołach, czy też świetlicach wiejskich. Dlatego otwieramy się na dzieci z terenu całej gminy Żukowo.

P.CH: Wśród tych atrakcji i nowości wprowadzonych przez OKiS jest kino…

 A.R: Pomysł na to kino był już dużo wcześniej, nie było jednak pomysłu, jak to wszystko zrobić. Udało się zebrać niezbędne zgody. I ruszyliśmy.

Uruchomiliśmy kino na jesieni. Pierwszy seanse spotkały się z naprawdę dużym zainteresowaniem. Staramy się, żeby organizowane były raz, albo dwa razy w miesiącu. To najczęściej jeden film polski i jeden dla dzieci. Tytuły, które niedawno, albo obecnie są dostępne w kinach.

Teraz będzie także dodatkowy pokaz dla dzieci autystycznych. Rodzice tych dzieci sami zgłosili do nas z propozycją organizacji takich pokazów. Zgodziliśmy się i organizujemy go.

Wszystkie wstępy na seanse są bezpłatne. To taki, mam nadzieję, klimat dawnego kina Radunia, które działało tutaj w gminie..

Kino mieści się na tzw. Małej Scenie przy ulicy Armii Krajowej. Miejsca rezerwujemy u nas w Ośrodku Kultury i Sportu. Najnowszy repertuar znaleźć można czy to na stronie internetowej OKiS-u, czy też na specjalnie stworzonej grupie na facebooku. Oczywiście takich informacji udzielamy także telefonicznie.

Jeżeli wszystko się uda to najbliższy seans już 5 marca.

Nie może zabraknąć Muzy nad Jeziorkiem. W przedostatnią sobotę sierpnia. Zespoły są w fazie negocjacji.

P.CH: Z pewnością wielu z nas ciekawi już sezon letni. Czy można zdradzić, co czeka nas w kalendarzu imprez? Kto wystąpi?

 A.R: Oczywiście będą Sobótki. W tym roku już 18 czerwca. Dlatego, że kolejny weekend to już Truskawkobranie w Kartuz, a nie chcemy ze sobą konkurować. Co do artysty występującego to jeszcze jesteśmy na etapie podpisywania i negocjowania umowy. Będzie także akcent regionalny, ponieważ wystąpi Damroka Kwidzińska promująca swoją najnowszą płytę. Poza tym przeróżne inne atrakcji, czy to dla dorosłych, ale też dla dzieci.

Później rozpoczynamy Żukowskie Lato Muzyczne. W tym roku aż przez 5 niedziel. To w większości sprawy dograne, jeżeli chodzi o osoby występujące. Najbardziej cieszę się z tego, że przynajmniej dwa z tych koncertów, będą autorskimi projektami, które specjalnie powstają na rzecz tegorocznej imprezy. Wezmą w nich udział artyści z naszej gminy. Koncert finałowy to polskie przeboje lat 60-tych i 70-tych. Natomiast dwa tygodnie wcześniej, specjalnie napisane piosenki do utworów ks. Jana Twardowskiego. Będą także pieśni włoskie oraz specjalnie przyjeżdża do nas zespół z Ukrainy ze znanymi i lubianymi przebojami.

Później, w sierpniu, obędzie się I Festiwal Organowy w parafii Miłosierdzia Bożego w Żukowie. Tam są niesamowite organy i to będą, mam nadzieję, bardzo udane koncerty. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy jeden taki koncert, który spotkał się z bardzo przychylnym przyjęciem. Patryk Podwojski, który wówczas występował, pozyskał dofinansowanie na ten projekt i w tym roku planujemy już cykl koncertów, które będą odbywały się w sierpniowe niedziele.

Nie może zabraknąć Muzy nad Jeziorkiem. W przedostatnią sobotę sierpnia. Zespoły są w fazie negocjacji. Bardzo dużo będzie dziać się na scenie, ale też bardzo wiele poza sceną. To ma być niesamowity klimat i mam nadzieję, że uda nam się go stworzyć.

Nie chcę aby Ośrodek Kultury i Sportu utożsamiany był z instytucją, która robi tylko imprezy. Wnioskować można wtedy, że poza sezonem letnim nie robimy zupełnie nic. A tak nie jest! Można wtedy błędnie stwierdzić, że coś takiego jak ośrodek kultury jest niepotrzebny w gminie. To sprowadza nas do roli jakiejś agencji artystycznej. U nas dzieje się wiele poza sezonem. Organizujemy m.in. zajęcia dla seniorów, czyli różnego rodzaju wieczorki taneczne, a także wykłady, czy warsztaty rękodzieła. Latem planujemy 4 jednodniowe wycieczki dla starszych mieszkańców. Tak samo bogata oferta przygotowywana jest dla dzieci.

Rozpoczął się też Puchar gminy Żukowo. To impreza całoroczna. Zaczęło się od szachów, a teraz warcaby, biegi, piłka nożna, siatkówka, tenis stołowy. Będzie to trwało aż do listopada. To taka impreza typowo dla sportowców – amatorów. Fajny pomysł na integrację środowiska.

Niedługo, bo pod koniec kwietnia ruszają nasze Żukowskie Biegi Przełajowe. W tym roku jubileuszowe. Wiele dystansów, więc nawet osoba nie zaprawiona w biegach znajdzie coś dla siebie.

W listopadzie czekają nas też w Żukowie Mistrzostwa Polski w zapasach młodzików. Przyjadą do nas zapaśnicy z całej Polski. Chcemy w tym roku zorganizować Puchar Bałtyku w duathlonie, a także organizowany będzie w gminie triathlon. Coraz więcej jest osób zainteresowanych bardziej ekstremalnymi formami rekreacji. Sami zobaczymy z jakim spotka się to odzewem.

P.CH: Zakończył się już termin zgłoszeń do gminnej nagrody Sucovia…

 A.R: Tak. Gala rozdania gminnej nagrody Sucovia odbędzie się 18 marca. Nagrody przyznajemy w paru kategoriach: kultura, sport, gospodarka, inicjatywy społeczne i edukacja.

To są osoby, które w swojej dziedzinie wyróżniają się w gminie, a także uhonorujemy mecenasa, czyli osobę lub firmę, która wspiera inicjatywy w gminie Żukowo w bardziej materialny sposób.

P.CH: Niedługo minie rok odkąd jest Pani dyrektorem Ośrodka Kultury i Sportu w Żukowie. Przyszedł czas na podsumowania…

 A.R: To był bardzo intensywny czas pracy. Przede wszystkim wychodzę z założenia, że najpierw trzeba wymagać od siebie, zanim zacznie się wymagać od innych. Tym samym wiele godzin spędzam w pracy po godzinach, żeby tutaj wszystko dobrze grało i było zapięte na ostatni guzik.

Udało nam się osiągnąć wiele rzeczy, które sobie założyłam. To jest przede wszystkim większe otwarcie ośrodka na mieszkańców. Zrobiliśmy wiele działań, inicjatyw nie tylko w Żukowie, ale tak jak wspomniałam, w świetlicach wiejskich, czy szkołach. Coraz więcej jest tych zajęć, bo otwarci jesteśmy na to, co chcieliby mieszkańcy.

Jestem zwolennikiem ewolucji, nie rewolucji. Owszem ta druga wprowadza szybko, duże zmiany, ale pamiętajmy, że rewolucja lubi pożerać swoje dzieci. To nie jest coś, co dałoby trwały, dobry efekt.

jESTEM ZWOLENNIKIEM EWOLUCJI, NIE REWOLUCJI

Rozmawiałam z pracownikami, przeorganizowaliśmy sobie wiele rzeczy i wypracowaliśmy taki wspólny plan działania. To niezwykle utalentowani, pracowici i ambitni ludzie, którzy też mają swoje pomysły i wizje. Nie wszystko jesteśmy wstanie zrobić, ale to, co jest w naszym zasięgu, będziemy starać się wprowadzić w życie.

Bardzo się cieszę, że moja gmina tj. burmistrz, czy rada miejska widzą, że ośrodek kultury jest instytucją w gminie potrzebną. Podejmowane są działania, żeby powstał budynek centrum kultury i to jeszcze w takim pięknym, historycznym centrum Żukowa.

Nikt nie może powiedzieć, patrząc na to, co się dzieje, że kultura i sport to sfery spychane w gminie Żukowo na boczny tor. One są naprawdę u nas doceniane.

 

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

 

 

Dodaj komentarz

avatar
1500