Rewolucja w samorządach. Dwukadencyjność, zmiany w ordynacji i większe uprawnienia dla opozycji

1
Fot. archiwum

Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy dotyczącej zmian w samorządach. Największa z nich dotyczy wprowadzenia dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Ale to dopiero początek.  

Samorządy czeka prawdziwa rewolucja. W piątek do sejmu trafił projekt ustawy mającej na celu reformę ordynacji wyborczej, ale także wprowadzenie zmian w organizacji pracy urzędów i poszczególnych rad. Jednym z inicjatorów zmian jest poseł Marcin Horała z okręgu gdyńskiego, w skłąd którego wchodzi także powiat kartuski.

Zmiany w ordynacji wyborczej m.in:

  • wprowadza się dwukadencyjność dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, która będzie liczona od najbliższych wyborów samorządowych;
  • kandydat na wójta, czy burmistrza nie będzie mógł ubiegać się o stanowisko w radzie powiatu, czy sejmiku województwa, tylko w radzie gminy, w której ubiega się o urząd;
  • likwidacja ordynacji większościowej na rzecz proporcjonalnej, co w praktyce oznacza likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych;
  • podczas wyborów samorządowych obradować będą dwie komisje wyborcze: jedna zajmie się organizacją wyborów, a druga liczeniem głosów;
  • w komisjach wyborczych obowiązkowo znajdą się kamery rejestrujące przebieg głosowania i liczenia głosów;
  • większe uprawnienia mężów zaufania,
  • wybory mogą odbyć się nie 11 listopada, jak wcześniej zakładano, a w okolicach 20 października 2018 r.

Zmiany w organizacji pracy samorządu m.in:

  • wprowadza się obowiązek rejestracji wideo obrad rad gminy, powiatu i sejmiku;
  • głosowania poszczególnych radnych będą imienne i rejestrowane;
  • obowiązek wprowadzenia budżetu obywatelskiego w miastach na prawach powiatu;
  • interpelacje i zapytania radnych będą umocowane ustawowo, czyli wójt, burmistrz, czy prezydent miasta będzie zobligowany do udzielenia nań odpowiedzi;
  • wprowadza się instytucję debaty o sprawach samorządu, w której brać udział będą nie tylko radni, ale także mieszkańcy danej gminy zwłaszcza w kontekście przyznawania absolutorium z tytułu wykonanego budżetu;
  • poszczególni radni z opozycyjnych ugrupowań mieliby otrzymać większe możliwości kontrolowania wójtów, burmistrzów, czy prezydentów miast;
  • osoba odpowiedzialna za biuro rady danej gminy nie będzie mogła być pracownikiem urzędu.

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1500
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
JOW Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
JOW
Gość
JOW

No pewnie. Znowu będziemy glosować na listy, a nie na ludzi. Przeciez to nie ma najmniejszego sensu na wsiach. Tutaj glosujemy na ludzi których znamy osobiście i wiemy, co mogą zrobic dla mieszkańców swojego okręgu. Niedługo już wszystko będzie partyjne. Szkoda.