O turystyce w gminie Chmielno i działaniach aktywizujących Lokalnej Grupy Rybackiej „Kaszuby” z prezesem Zarządu LGR Kaszuby Stanisławem Klimowiczem i dyrektorem biura Eweliną Lila rozmawia Piotr Chistowski

 

Piotr Chistowski: Gmina Chmielno zapadła w turystyczny sen zimowy?

Stanisław Klimowicz: Zawsze tak było – skończył się sezon i co teraz? Pomysły są, teraz trzeba je realizować. Trzeba przede wszystkim zintensyfikować działania i starania, aby jak najbardziej wydłużyć sezon turystyczny w naszej gminie.

W przyszłym roku ponownie chcemy zorganizować jedną dużą imprezę, jaką zorganizowała w tym roku kaszubska Fundacja „Nasza Chëcz”. Podobnie jak świętowaliśmy rocznicę wesela Zbigniewa Cybulskiego, tak chcielibyśmy ponownie zorganizować coś dużego. Co konkretnie wybierzemy, a mamy dużo pomysłów m. in. szanty, okaże się już niebawem. Zależy nam na tym, aby zyskać aprobatę zarówno mieszkańców jak i turystów, a to wymaga przemyślenia tematu.

Przed sezonem warto byłoby wrócić do spotkań z kwaterodawcami, osób działających na rzecz turystyki i kultury, podczas których omawiane byłyby ważne sprawy związane z przygotowaniem gminy do turystycznego sezonu, poświęcone dyskusji na temat tego, jak powinien on wyglądać i jakie powinny zostać zorganizowane imprezy.

Dobrej turystyce może przysłużyć się tylko wspólne działanie i rozmowy.

P.CH: Słyszy się, czy to od kwaterodawców, czy restauratorów z Chmielna i okolic, że ta gmina poza sezonem zamiera…

S.K: Z tego co wiem, nie jesteśmy w tym odosobnieni. Podobnie jest chociażby w Kartuzach. To raczej problem niemal każdego rejonu turystycznego.

Dobrej turystyce może przysłużyć się tylko wspólne działanie i rozmowy.

P.CH: Padł jednak kiedyś pomysł na mini stok narciarski…

S.K: O tym trzeba byłoby wiele rozmawiać. Taki stok to niebagatelna inwestycja. O planach w tym zakresie trzeba rozmawiać z panem wójtem Jerzym Grzegorzewskim i panią dyrektor GOKSiR-u Edytą Klasą.

W Chmielnie jedynym takim miejscem byłaby Góra Tamowa, ale nie wiem, jak na to zapatrywałby się właściciel. Mówiło się też o Kożyczkowie, wzniesienia są również w Borzestowie.

Warunki są i na pewno byłaby to szansa na przedłużenie sezonu turystycznego w gminie Chmielno.

Trzeba jednak pamiętać, że warunki pogodowe w ostatnich latach nie sprzyjają uprawianiu sportów zimowych. Kiedyś odbywały się w naszej gminie niesamowite kuligi, a w ostatnich latach jest ich tyle, że można je policzyć na palcach jednej ręki.

 

- Chcemy patrzeć stanowczo szerzej. Ze względu na lokalizację Centrum LGR Kaszuby zaczynamy od popularyzacji Chmielna. Tutaj odwiedzają nas zarówno turyści, jak i mieszkańcy - twierdzi Ewelina Lila
– Chcemy patrzeć stanowczo szerzej. Ze względu na lokalizację Centrum LGR Kaszuby zaczynamy od popularyzacji Chmielna. Tutaj odwiedzają nas zarówno turyści, jak i mieszkańcy – twierdzi Ewelina Lila

 

P.CH: Mówiąc turystyka w gminie Chmielnie nie mówimy jedynie o kaszubskich aspektach?

S.K: Wiadomo, że potencjał naszego regionu trzeba w pełni wykorzystywać, ale nie wolno zapominać o mieszkańcach, którzy często oczekują czegoś nowego, innego, czegoś poza kaszubszczyzną.

Imprezy i wydarzenia, które organizowane są od lat również wymagają dyskusji. Przykładem są Mistrzostwa Polski w Zażywaniu Tabaki… Niektórym się podobały, innym nie. Niektórzy uważają, że Mistrzostwa powinny odbywać się jednego dnia, inni natomiast, że w zupełnie innym terminie. Pamiętajmy jednak, że nie uciekniemy od kaszubszczyzny. Turyści przyjeżdżają i trzeba im dać atrakcyjną dawkę naszego regionu, ale też z drugiej strony trzeba dać różnorodną rozrywkę naszym mieszkańcom. W tym celu myślimy m.in. o ożywieniu Parku Kamiennego tak, by tam też coś się działo.

Jest więc dużo pracy przed nami i jeżeli zaczniemy rozmawiać, a myślę, że nie będzie to takie trudne, to przyszły sezon będzie obfitował w wiele interesujących i fajnych imprez zarówno tych kaszubskich i tych rybackich, ale i wiele innych…

P.CH: Mówiąc o rozwoju turystyki w gminie Chmielno nie wolno zapominać o otwarciu biura LGR „Kaszuby” właśnie w Chmielnie. To również przyczyni się do bardziej zintensyfikowanego rozwoju turystycznego w gminie?

S.K: Na pewno po części tak. Mając tak piękną i nowoczesną siedzibę, ulokowaną w centrum miejscowości mamy do tego niezwykłą sposobność. Widać to choćby po ilości osób, jakie nas codziennie odwiedzają.

Ewelina Lila: Jeżeli chodzi o turystykę na obszarze LGR, to nie tylko gmina Chmielno. Chcemy patrzeć stanowczo szerzej. Ze względu na lokalizację Centrum LGR Kaszuby zaczynamy od popularyzacji Chmielna. Tutaj odwiedzają nas zarówno turyści, jak i mieszkańcy. Zrobiliśmy podsumowanie na koniec września, za okres od lipca do września i wynika z niego, że odwiedziło nas ponad 1 200 osób. Wydaje się, że to bardzo dużo biorąc pod uwagę, jaki to krótki czas i że dopiero od niedawna mamy siedzibę w Chmielnie.

W sezonie wakacyjnym odwiedzali nas głównie turyści m.in. grupy kolonijne, uczestnicy obozów sportowych, przede wszystkim dzieci i młodzież. Okazało się, że pobyt w Centrum LGR jest dobrym pomysłem, w szczególności na niepogodę. Wraz z nadejściem roku szkolnego Centrum odwiedzają głównie grupy szkolne z naszego obszaru. Cieszy nas bardzo, że oferta Centrum jest dobrze odbierana. Pracujemy też nad rozszerzeniem naszej oferty. Pierwszym krokiem w tym kierunku są warsztaty malarstwa na szkle, które odbędą się w listopadzie i grudniu.

Zastanawialiśmy się, z jakim zainteresowaniem spotka się ten pomysł, zaproszenie do udziału w warsztatach skierowaliśmy głównie do szkół i okazało się, że chętnych mamy znacznie więcej niż przewidywaliśmy. Szukamy też innych pomysłów, które przyciągną do nas mieszkańców i turystów.

P.CH: No właśnie, działacie dla turystów, ale nie tylko…

E.L: Jesteśmy w trakcie realizacji projektu z udziałem uczniów szkół ponadgimnazjalnych w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich – “Aktywna Młodzież w Środowisku Lokalnym”. Do udziału w projekcie zaprosiliśmy szkoły w Somoninie, Sierakowicach i ZSZiO w Kartuzach.

Uczniów tych szkół zaprosiliśmy do wspólnych spływów kajakowych, wypraw pieszych i wyjazdów studyjnych.  Jednym z celów projektu jest zaprezentowanie jego uczestnikom walorów krajobrazowo –przyrodniczych, dziedzictwa historycznego, kulturowego oraz potencjału wodnego naszego obszaru.

Najcenniejsze jest to, że działa przy tym
projekcie nasza młodzież –
z naszego obszaru.

Z udziałem przewodnika terenowego pokazujemy uczniom ciekawe i atrakcyjne miejsca naszego obszaru. Jednym z efektów projektu będą karty informacyjne, przygotowane przez uczniów – uczestników projektu, o ciekawych miejscach i atrakcjach naszego obszaru. Mamy nadzieję, że powstanie ciekawy materiał, który będziemy udostępniać turystom. Na początek informacje te dostępne będą w wersji elektronicznej, docelowo być może uda się je wydrukować. Pomysł jest efektem pytań pojawiających się ze strony turystów zainteresowanych miejscami, atrakcjami o mniejszej renomie niż te uwzględniane w przewodnikach turystycznych. Stawiamy zatem też na takie miejsca, do których nie trafiają turyści zwiedzający nasz obszar z przewodnikiem, a które są odpowiedzią na pytanie co jeszcze ciekawego można tu zobaczyć. Mamy nadzieję, że zdołamy wspólnie z uczniami osiągnąć wyznaczony cel.

S.L: Najcenniejsze jest to, że działa przy tym projekcie nasza młodzież –z naszego obszaru. To nasza przyszłość, być może przyszli członkowie LGR. Ich działanie zasługuje na wielką pochwałę.

To budowanie potencjału na przyszłość…

E.L: Podkreślić należy, że udział w projekcie dla jego uczestników to z jednej strony korzyść, gdyż mają szansę odkryć nowe miejsca, z drugiej natomiast, pokazujemy im, że spędzając fajnie i miło czas, mogą zrobić coś, co jest z korzyścią dla obszaru. Uczestnikami Projektu są uczniowie ze szkół ponadgimnazjalnych, którzy już wkrótce pójdą na studia, do pracy, a my chcemy im pokazać, że można łączyć pracę z rozwijaniem swoich pasji i zainteresowań, że miło spędzając czas można  stworzyć coś fajnego na rzecz rozwoju regionu, w którym mieszkają.

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

 

Dodaj komentarz

avatar
1500