M.Treder: Mamy nowoczesne stroje, stąd wyróżniamy się na tle innych kół…

0
fot. Aleksandra Woźniak

Pomagają, wymieniają się doświadczeniami i wzajemnie się inspirują. Mowa o Paniach z nowego Koła Gospodyń Wiejskich z Szymbarka. O tym skąd pomysł na założenie koła oraz planach opowiada założycielka Marzena Treder.

 

Pierwsze Koło Gospodyń Wiejskich w Polsce powstało około 1877 roku. Początkowo kobiety należąc do grupy, dbały o swoją pozycję społeczną i zawodową. Dzisiaj Koła Gospodyń Wiejskich pełnią funkcje integracyjną w swojej miejscowości. Do grona KGW w powiecie kartuskim dołączyły panie z Szymbarka i okolic. To właśnie tutaj od 28 lutego bieżącego roku działa Koło Gospodyń Wiejskich. Jego założycielką jest Marzena Treder. Jak opowiada w rozmowie z nami
-Podobno kiedyś w Szymbarku już istniało KGW. Mieszkające tu starsze Panie, nie pamiętają za wiele z tamtego okresu. Postanowiłam założyć Koło Gospodyń Wiejskich, aby w pewien sposób zintegrować kobiety mieszkające na terenie Szymbarka i nie tylko- opowiada Prezes Marzena Treder. – Do naszego koła uczęszczają Panie w różnym wieku, przez co mamy szeroki wachlarz wiedzy. Mamy kobiety od 30 roku życia do 70 roku życia. – mówi prezes KGW.

Inicjatorka podkreśla, że dużą pomoc Koło Gospodyń Wiejskich otrzymało od wójta Tomasza Brzoskowskiego. To on już na początku działalności zasponsorował stroje dla Pań, a później również namiot. Jak mówi M. Treder
– Nasze stroje zaprojektowałyśmy same. Mamy nowoczesne stroje, stąd wyróżniamy się na tle innych kół. W związku z tym nasze stroje są modne, ale i mają namiastkę tradycyjnego stroju, gdyż mamy haft kaszubski. Nasz strój wyjściowy to chabrowe sukienki z małym haftem kaszubskim, zaś stroje, w których występujemy na różnych okolicznych imprezach są inne. Bardziej sportowe i wygodne – opowiada Marzena Treder.

 

fot. nadesłane

 

Integracja i wymiana doświadczeń

Już na początku do koła zgłosiło się około 17 osób. Dzisiaj liczba ta sięga już 20-stu kobiet. Dlaczego Panie chcą należeć do koła? Jak twierdzi jego założycielka
-Spotykamy się raz w tygodniu. Jest to czas kiedy dzielimy się swoimi doświadczeniami, rozmawiamy, a także wymyślamy plan działania na kolejne tygodnie i miesiące- mówi M. Treder. – Każda z nas potrafi coś innego i w czymś innym jest lepsza. Staramy się wychwycić, kto co najlepiej potrafi, by móc później wykorzystywać tę wiedzę.
Jak podkreśla założycielka koło jest ze sobą bardzo dobrze zintegrowane.
-Zawsze możemy na siebie nawzajem liczyć. Kiedy wybieramy się na imprezę, to nie ma problemu ze zebranym odpowiedniej ilości osób, by móc pojechać. Podkreślę tutaj, że panie są słowne i kiedy powiedzą, że pojadą to wiem, że tak będzie. Darzymy siebie wzajemnym zaufaniem- podkreśla Marzena Treder.
Duża pomoc panie należące do koła otrzymują od swoich najbliższych. To właśnie oni zawsze stoją murem przy swoich żonach, czy matkach.
– Kiedy miałyśmy być obecne na Disco pod Gwiazdami w Stężycy, nasi najbliżsi już dzień wcześniej przygotowali namiot w Stężycy. Jak wiemy właśnie tej nocy przeszła przez nasz powiat nawałnica. Rano otrzymałam telefon, że nasz namiot znajduje się na drzewie. I ponownie nasi najbliżsi pomogli nam doprowadzić namiot do porządku. – opowiada inicjatorka.
Nie tylko rodzina zaangażowała się w działalność społeczną Koła Gospodyń Wiejskich. Pomoc wszelkiego rodzaju płynie zewsząd. Jak relacjonuje Marzena Treder
– Przede wszystkim należy podziękować wszystkim sponsorom. Zaczynałyśmy od zera nie mając naprawdę nic. A pomoc płynęła zewsząd. Zarówno, tak jak już wcześniej wspomniałam od samorządu, jak i od wszystkich ludzi dobrej woli. Otrzymałyśmy produkty, które są niezbędne do pracy koła. Duże wsparcie okazali nam tutejsi strażacy, którzy udostępnili nam remizę, a także agregat, gdy sytuacja tego wymagała- dziękuje Marzena Treder.

 

 

- Reklama -

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1500
wpDiscuz