Półtora roku. Tyle czasu minęło odkąd ostatni raz słyszeliśmy głosy o możliwości podziału gminy Kartuzy na wiejską i miasto. Temat przepadł? Czy też jest ciągle żywy, ale zapomniany w kartuskim magistracie?

 

 

Przyjęty został budżet gminy na 2016 rok, a tam poznaliśmy, jakie inwestycje planowane są na terenie gminy Kartuzy. W planie wydatków inwestycyjnych na 2016 rok, pomijając wydatki ogólnogminne, wyróżnić możemy 11 zapisów związanych z terenami wiejskimi gminy Kartuzy. Wśród tych punktów termomodernizacje szkół, modernizacje boisk sportowych w Prokowie i Staniszewie, budowa windy w Ośrodku Geriatrycznym w Sianowie, kanalizacja w Brodnicy Górnej, Dzierżążnie, Pikarni, Mezowie i Kaliskach. Centrum Edukacji Ekologicznej w Staniszewie, piec dla szkoły w Dzierżążnie i modernizacja remizy OSP Brodnicy Górnej. Inwestycje nie duże i z pewnością nie takie, jakich spodziewaliby się mieszkańcy.

A gdyby przełożyć to na liczby? Biorąc pod uwagę jedynie docelowe, a więc konkretne inwestycje wymienione w projekcie uchwały budżetowej na 2016 rok (bez wydatków na administrację publiczną) i uwzględniając podział na wieś i miasto można uzyskać obraz bardzo nieproporcjonalny. W samych Kartuzach koszty inwestycji planowane są na poziomie blisko 7 300 00 zł. Na terenach wiejskich suma ta wyniosła prawie 2 400 00 zł. Oznacza to, że kwota przeznaczona na wsie wchodzące w obręb gminy Kartuzy jest o prawie 5 000 000 zł mniejsza.

Wytłumaczeniem z pewnością w tym momencie byłoby wprowadzenie funduszu sołeckiego, jednak on pozwolić ma na mniejsze inwestycje w sołectwach. Te większe dalej miałyby być w kompetencjach samorządu.

Tematu nie ma? Coraz częściej, również od naszych Czytelników słyszymy głosy, że tereny poza Kartuzami są już dla naszych samorządowców zapomniane.

 

Jak wybory to sołectwa, jak urząd to miasto?

 

Już w 2007 roku śp. Leon Brylowski, jako Przewodniczący Towarzystwa Miłośników Kartuz apelował na sesji Rady Miejskiej o potrzebie podziału gminy Kartuzy na miasto i gminę wiejską.

– Czas aby na terenie tej gminy powstały dwie oddzielne jednostki, Kartuzy miasto i Kartuzy gmina. Niech burmistrz zadba o miasto i jego interesy, a szef gminnego samorządu niech zadba o interesy wszystkich sołectw – apelował przed paroma laty.

Przez kolejne lata temat ten co rusz spotykał się z dużym zainteresowaniem mieszkańców i mediów, niestety gorzej ta sprawa wyglądała po stronie rządzących.

Ostatecznie, gdy w 2014 roku przeżywaliśmy kampanię wyborczą do samorządów, słyszeliśmy wiele przychylnych głosów w stronę sołectw, które miały stanąć przed szansą wielu nowych inwestycji i równomiernego rozwoju. Padały nawet propozycje podziału gminy. Dzisiaj sytuacja wygląda nieco inaczej. Nie sposób nie zauważyć, że duże wydatki pozostają na terenie miasta.

 

Przewodniczący i Burmistrz “przeciw”

 

O głos w sprawie podziału gminy Kartuzy nie mogliśmy nie poprosić kartuskich samorządowców. Ci jednak zgodnie mówią o sile jedności, a przede wszystkim o perspektywie dotacji, która po podziale nie byłaby już taka “różowa”.

– Jestem gorącym zwolennikiem łączenia, a nie dzielenia. Zwracam uwagę, że nowa perspektywa redystrybucji środków unijnych, a co za tym idzie zaawansowany proces realizacji ważnych projektów inwestycyjnych w gminie Kartuzy, wymaga zaangażowania i konsolidacji sił, by jak najlepiej wykorzystać tę szansę. Należy także pamiętać o kredytach obciążających budżet gminy. W 2014 roku otrzymaliśmy budżet z bardzo dużym zadłużeniem sięgającym 52 186 220 zł. Dzięki rozważnej polityce finansowej udało nam się na koniec 2015 roku obniżyć zadłużenie do poziomu 47 000 000 zł. Pamiętajmy, że takie decyzje rodzą konsekwencje finansowe, które mogą być trudne do udźwignięcia. Jeszcze raz podkreślę – “w jedności siła” – komentuje Burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.

Podobnego zdania jest Przewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Pryczkowski, który oprócz środków zewnętrznych, argumentuje swój sprzeciw dodatkowymi kosztami, jaki potencjalny podział by przyniósł.

– W chwili obecnej dąży się do tworzenia większych jednostek administracyjnych, toteż rozpatrywanie podziału gminy na część miejską i wiejską jest pomysłem idącym w odwrotną stronę. Od początku istnienia naszej Gminy, obszary miejskie i wiejskie funkcjonują jako całość. Posiadają wspólną sieć dróg gminnych, wodno-kanalizacyjną, oświatową czy też system gospodarowania odpadami komunalnymi. Tworzenie dwóch administracji na tym samym terenie jest kosztotwórcze (dwa urzędy, większa liczba pracowników, dwa organy uchwałodawcze i wykonawcze). Przed Gminą Kartuzy jest do zrealizowania sporo strategicznych inwestycji, które jeden, duży organizm jest w stanie udźwignąć. W przypadku podziału pozyskiwanie dofinansowania ze środków zewnętrznych (europejskich) byłoby utrudnione, ponieważ uprzywilejowane są jednostki większe. Gminie Kartuzy w obliczu nadchodzących wyzwań potrzebna jest polityka pełna jedności i wzajemnego porozumienia, gdyż jest to jedyna droga, która zapewni jej równomierny rozwój oraz zdobywanie środków zewnętrznych – argumentuje Andrzej Pryczkowski.

 

Nie jednak same minusy

 

Przypomnieć jednak należy komitet, który działał na rzecz utworzenia gminy wiejskiej. W swoim uzasadnieniu wymienili wiele pozytywów, jakie przyniósł by potencjalny podział.

– Realne zainteresowanie władz terenami wiejskimi z budżetem skierowanym na inwestycje wiejskie; oszczędności w wydatkach na oświatę przy zdecydowanie większej subwencji oświatowej dla szkół wiejskich wynikające z ustawy, w tym też zapewnienie odpowiednich warunków do edukacji regionalnej; większe możliwości pozyskiwanie środków unijnych dla obszarów wiejskich; rozwój turystyki i agroturystyki, w tym wykorzystanie wspaniałych walorów historycznych i geograficznych Szwajcarii Kaszubskiej; stworzenie nowych miejsc pracy związanych z rozwojem turystyki, ekologii i potencjału etnograficznego najpiękniejszych zakątków Kaszub; dobra współpraca z samorządem miejskiej gminy Kartuzy, samorządem powiatowym i ościennymi gminami; zagwarantowanie dobrego kształcenia młodzieży oraz stworzenie takich warunków, by młodzi ludzie pozostawali na tym terenie i stanowili o jego przyszłości; rozwój współpracy z instytucjami regionalnymi, np. Kaszubskim Uniwersytetem Ludowym w celu zwiększenia kwalifikacji zawodowych oraz pozyskiwanie umiejętności lepszego zarządzania kapitałem ludzkim; dbałość o rozwój słynnego Sanktuarium Królowej Kaszub a przez to zwiększenie zainteresowania pielgrzymów z głębi kraju i zagranicy; duży nacisk samorządu i pracowników gminy na przyjazne relacje z przedsiębiorcami i inwestorami – słyszeliśmy ze strony działającego komitetu.

Komitet nie jest już dzisiaj widoczny, ale argumenty z pewnością aktualne dalej, wzbudzają wiele emocji wśród mieszkańców.

 

Jak to wygląda “po sąsiedzku”?

 

Tuż obok powiatu kartuskiego, mamy Kościerzynę i podzieloną gminę, na miasto i gminę wiejską. Jak przyznaje w rozmowie z nami włodarz tej drugiej, mieszkańcom po podziale żyje się naprawdę dobrze.

– Mieszkańcy gminy Kościerzyna nie narzekają z powodu podziału i przyznam, że przyniósł on wiele pozytywnych zmian. Jednakże ciężko mi odwołać się do gminy Kartuzy. Jedynie mogę na przykładzie gminy Kościerzyna powiedzieć, że jesteśmy przykładem dobrego prosperowania gminy wiejskiej przy mieście – mówi nam Grzegorz Piechowski, Wójt gminy Kościerzyna.

Kawałek dalej od Kartuz mamy Starogard Gdański, gdzież tuż obok działa gmina wiejska.

– Podział gminy jest w prawie o samorządzie gminnym przewidziany i opisany. Z punktu widzenia przedstawiciela władz samorządowych, każda zmiana dotycząca mieszkańców danego terytorium powinna być przeprowadzona wyłącznie, jeśli jest gwarancja, że przyniesie ona pozytywne dla tych mieszkańców rezultaty. Jestem głęboko przekonany, że wyniki dobrze zaplanowanych i rzetelnie przeprowadzonych konsultacji społecznych są najlepszą wskazówką do podjęcia właściwej decyzji – komentował Janusz Stankowiak, Prezydent Starogardu Gdańskiego.

 

Posłuchać głosu mieszkańców

 

Może zatem w myśl głosu Prezydenta Starogardu Gdańskiego uruchomić cykl spotkań w sołectw i konsultacji. Może warto nie słuchać tylko radnych, ale też mieszkańców. W końcu jesteśmy w okresie, kiedy konsultacja, wybory i referenda mamy co rusz.

Do tematu wrócimy pytając o zdanie w tym temacie Komitet Utworzenia Wiejskiej Gminy Kartuzy.

Czytaj też: “Radni nie potrafią zjednoczyć się we wspólnym interesie (…)”

Dodaj komentarz

avatar
1500