Święta za pasem, renifery gotowe do podróży, a Święty Mikołaj ciągle dopiero ostatnie już prezenty dla grzecznych dzieci. My świętemu podpowiadamy i zachęcamy, aby poza zabawkami i grami podarować także książki. O tym, jak dobry to pomysł, a także o trendach w literaturze dziecięcej, działalności biblioteki oraz o pracy z dziećmi z Emilią Pakur z Wypożyczalni dla Dzieci w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Kartuzach rozmawia Piotr Chistowski.

Piotr Chistowski: Idą święta. Książka to dobry pomysł na prezent pod choinkę dla najmłodszych?

Emilia Pakur: Zdecydowanie tak. Jak wiadomo, czytanie książek pobudza wyobraźnię i poszerza słownictwo. To dla każdego, a dla najmłodszych czytelników szczególnie, bardzo ważne. To bez wątpienia dobry pomysł na prezent. Dodatkowo książka jest świetną alternatywą dla gier komputerowych, które niestety coraz częściej pochłaniają wolny czas dzieci i młodzieży.

P.CH: Co dzisiaj jest na TOP-ie wśród książek dla najmłodszych? Klasyka literatury dziecięcej, czy coś z nowości?

E.P: Najczęściej wypożyczaną serią książek w naszej wypożyczalni jest ta o Biurze Detektywistycznym Lessiego i Mai, autorstwa szwedzkiego autora. Niesłabnącą popularnością cieszy się też „Magiczne Drzewo” Andrzeja Maleszki. Bardzo często, w obu tych przypadkach, gdy dzieci sięgną po jedną część, to już jednym tchem, czytają całą serię.

P.CH: Wodząc wzrokiem po półkach nie trudno zauważyć, że popularność książek o tematyce kryminalnej nie panuje jedynie u dorosłych czytelników…

E.P: Tak. To chyba niezmienne, że dzieci oczekują zagadek, wciągającej fabuły i niesamowitych przygód. Stąd popularność tych książek wśród najmłodszych.

P.CH: Taki przeciętny „św. Mikołaj” udając się do księgarni poradzi sobie z wyborem książki dla swoich pociech?

E.P: Myślę, że jeżeli uda się do księgarni i będzie wiedział, jakie są zainteresowania dzieci, to nie jest problemem znalezienie odpowiedniej książki. Dzieci, które nas odwiedzają też często nie są nastawione na konkretny tytuł, bądź tematykę. Mówią nam o swoich zainteresowaniach oraz pasjach i zgodnie z tym szukamy dla nich odpowiedniej lektury.

P.CH: Czy odwiedzające Cię dzisiaj dzieci sięgają jeszcze po książki z naszych lat młodości, czy naszych rodziców, dziadków?

E.P: Z całą pewnością tak. Ciągle wypożyczane są m.in. komiksy o Tytusie, Romku i A’Tomku. W dziale nowości wyeksponowane mamy nowe serie komiksów . Dzieci zaglądając do nich, sięgają również po starsze, aby zapoznać się z całą serią komiksów.

P.CH: Są książki, które przez dzieci są uwielbiane, a przez rodziców już niekoniecznie?

E.P: Są takie książki. Wynika to z tego, że np. autor danej serii znany jest rodzicom z książek dla dorosłych o tematyce kryminalnej i niektórzy rodzice sceptycznie pochodzą do pomysłu wypożyczenia książek tego pisarza, które dedykowane są młodszym czytelnikom.

P.CH: A gdybyś Ty miała dostać, jako dziecko książkę na święta to co by to było?

E.P: Myślę, że coś o tematyce przygodowej. Bardzo ciekawa jest, wcześniej już przeze mnie wymieniana, seria „Magiczne Drzewo”. Mówiąc o przygodzie i podróżach to rozchwytywana przez dzieci jest także seria o Neli małej reporterce. To ich rówieśniczka, która podróżuje i poprzez książki opowiada swoim czytelnikom o świecie. Dzieci są zafascynowane tym pomysłem.

P.CH: Dzisiaj książki to nie tylko forma tradycyjna, ale również audiobooki i ebooki. Dzieci sięgają również po takie formy książki?

E.P: W naszej wypożyczalni dzieci mogą także wypożyczyć audiobooki o różnej tematyce, jak również lektury szkolne. Jednak z nich korzystają zdecydowanie rzadziej.

P.CH: Wolisz tradycyjną książkę, czy ebooki?

E.P: Osobiście zachęcałabym dzieci do korzystania z tradycyjnych książek. Sama wolę tradycyjne wydania, ponieważ lubię czytać książkę trzymając ją w ręku. Ebooki to nie to samo. Nie jestem też słuchowcem, więc audiobooki odpadają.

P.CH: Tutaj przewija się sporo dzieci w ciągu roku?

E.P: W tym roku przeprowadziłam już 46 spotkań, również podczas ferii zimowych i wakacji letnich. Dzieci mogą przyjść i wspólnie z nami bawić się, wziąć udział w zajęciach plastycznych i nie tylko… W czytelniczych spotkaniach do tej pory udział wzięło ponad 1000 dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych z powiatu kartuskiego. Cieszę się, że przyjeżdża do nas sporo dzieci ze szkół wiejskich np. z Brodnicy Górnej, z Szarłaty, z Pomieczyńskiej Huty. A także z Grzybna, z Koloni, ze Staniszewa i Dzierżążna, Żukowa i z Lisich Jam. Tak naprawdę te dzieci znają tylko swoje biblioteki szkolne i gdy tutaj goszczą to zafascynowane są ilością książek i możliwością aktywnego spędzania czasu w Bibliotece. Trudno im uwierzyć, że w samej wypożyczalni dla dzieci jest około 7 500 książek.
Mam już takie grupy, które przychodzą regularnie na zajęcia raz w miesiącu. Realizuję dla nich różne scenariusze, a niektóre przedszkola, czy szkoły same proponują tematykę, którą chcieliby zrealizować na takich zajęciach. W większości stawiają jednak na moją kreatywność i mam nadzieję, że się te spotkania dzieciom podobają.
Co robimy na zajęciach? Oczywiście czytamy, a głównie to ja czytam dzieciom. Są bardzo skupione i z uwagą słuchają, co ujawnia się podczas pytań, które zadaję po przeczytaniu. Miłe jest to, że dzieci odpowiadają bardzo składnie i pełnymi, długimi zdaniami. To także w jakimś stopniu zasługa książek. Podczas spotkań organizowane są również konkursy, gry, zabawy. Zajęcia z całą pewnością nie są nudne.

P.CH: Chyba coraz więcej Polaków czyta?

E.P: Widzę to nawet u siebie. W tym roku jest większa liczba nowych czytelników w naszej wypożyczalni, niż przed rokiem. Wydaje mi się, że promowanie czytelnictwa poprzez różne projekty sprawdza się. Coraz większa liczba osób spędza swój wolny czas z książką, i to jest pozytywne.

P.CH: No właśnie. W Wypożyczalni dla dzieci realizowany jest projekt „Z książką na start”. Na czym on polega?

E.P: Projekt „Z książką na start” realizowany jest dzięki współpracy z Fundacją Metropolia Dzieci i przeznaczony jest dla rodziców i dzieci w wieku do 6 lat. Ma na celu przyciągnąć rodziców z dziećmi do biblioteki, aby wspólnie wypożyczyli książki i co ważne, aby rodzice czytali swoim dzieciom. Takie wspólne czytanie książki buduje pomost między pokoleniami, a także umacnia więź rodzica z dzieckiem i przywiązanie.
Przy rejestracji do tego projektu dziecko otrzymuje „paszport małego czytelnika”. Przy każdej wizycie i wypożyczeniu książki, wbijana jest tam pieczątka. Za dziesięć pieczątek dziecko otrzymuje „Dyplom małego czytelnika”. Potem, jeżeli uda się zebrać kolejne dziesięć, to dziecko otrzymuje dyplom drugiego stopnia i potem można dalej zbierać pieczątki, aby otrzymać kolejny dyplom.
Dodatkowo, dziecko, które zapisuje się do projektu, otrzymuje Metropolitalną Kartę do Kultury i książkę w prezencie, którą samo wybiera spośród dostępnych w ramach projektu.
Uczestnicy projektu przychodzą do wypożyczalni uśmiechnięci i już na wejściu z paszportami w rączkach, oczekują wypożyczenia kolejnej książki, którą przeczyta im rodzic.

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1500