Trwa rozbudowa kartuskiej Katolickiej Szkoły Podstawowej. Po jej zakończeniu szkoła zyska dodatkowe sale lekcyjne, salę gimnastyczną wraz z sanitariatami, bibliotekę, pomieszczenia dla grona pedagogicznego i dyrekcji. Docelowo powierzchnia użytkowa nowej części szkoły osiągnąć ma 1369m2. O inwestycji w rozmowie z nami opowiada dyrektor szkoły ks Grzegorz Kudelski.

Michalina Markowska: Proszę przypomnieć czytelnikom, kto jest inwestorem inwestycji , a kto wykonawcą?

Ksiądz Grzegorz Kudelski: Głównym inwestorem zadania jest parafia pod wezwaniem św. Kazimierza w Kartuzach. Szkoła znajduje się na terenie parafialnym. Wykonawcą inwestycji jest firma Bell-Dom z Borowca. To oni kończą właśnie stawianie stanu surowego otwartego. Chociaż tak naprawdę, od początku wspiera nas wiele różnych lokalnych przedsiębiorstw. Już w 2016 roku spotkaliśmy się w gronie takich życzliwych nam budowlańców i razem zastanawialiśmy się nad tym, jak ten nowy budynek miałby wyglądać. Każdy coś radził, podpowiadał. W tej kwestii jest z pewnością duża zasługa nieżyjącego już śp. p. Jacka Wrońskiego oraz p. Kazimierza Woźniaka, właściciela firmy „Elwoz” wraz z prezesem p. Adamem Julke. Prezes niejednokrotnie się ze mną kontaktował i doradzał. Pierwsze rozmowy poczyniłem z p. Wojciechem Grzenkowiczem z firmy „Wod-Kan”. To on od początku dopingował i trzymał rękę na pulsie a jak tylko miałem jakieś problemy mogłem kierować się do niego. Wielką zasługą firmy „Wod-Kan” jest to, że na samym starcie wyrównali nam ten teren, wykopali i poprowadzili przyłącza. A to, ze względu na nasze położenie w ścisłym centrum miasta nie było łatwym zadaniem.

Fot. G. Kudelski

M.M.: Na jakim etapie są na dzień dzisiejszy prace związane z rozbudową szkoły?

Ks. G.K.: Wszystko idzie zgodnie z planem. Już w przyszłym miesiącu zakończą się prace nad stanem surowym otwartym. Chciałbym jeszcze przed zimą doprowadzić do zamknięcia budynku, czyli w najbliższym czasie położyć dach, wstawić okna i drzwi. Potem powolutku będziemy działać dalej. W pierwszej kolejności chciałbym oddać do użytku piwnice i parter. W piwnicy będą garaże i zaplecze dla kościoła, a także kotłownia, szatnie i zaplecze kuchenne dla stołówki kateringowej. Na parterze znajdą swe miejsce dwie sale lekcyjne, sala gimnastyczna o wymiarach 12/13 metrów i sanitariaty. Jeżeli oddamy do użytku parter zyskamy dwie dodatkowe sale lekcyjne, które umożliwią nam prowadzenie szkoły. Bo na chwilę obecną mamy zaledwie 6 sal lekcyjnych. Obiekt będzie miał też windę. W momencie, kiedy do użytku zostanie oddany cały budynek miejsce zmieni gabinet dyrektora, wicedyrektora, a z 6 sal, którymi szkoła dysponuje na ten moment, zrobi się 14, z tym że jedna z nich przeznaczona będzie na bibliotekę a druga na zajęcia w grupie. Oczywiście mogliśmy powiększyć istniejący budynek zaledwie tę salę gimnastyczną i dwie klasy, ale uznaliśmy, że jak już rozbudowywać to z sensem. Stwierdziliśmy, że niech już ten budynek postoi nieco dłużej w stanie surowym, zanim to wykończymy, ale niech już jest kompleksowy.

Fot. G. Kudelski

M.M.: Tak więc jeszcze od września uczniowie nie odczują tego, że szkoła została powiększona?

Ks. G.K.: Nie, jeszcze nie. Nadchodzący wielkimi krokami nowy rok szkolny rozpoczniemy w starym budynku. Nie jesteśmy w stanie w ciągu miesiąca oddać klas do użytku. Chcielibyśmy, żeby ten przyszły rok szkolny, we wrześniu 2019 roku rozpocząć już z tymi dwiema dodatkowymi klasami i salą gimnastyczną.

M.M.: Kto wspiera księdza w realizacji tej wielkiej inwestycji?

Ks. G.K.: Wielu jest ludzi przychylnych naszej szkole. Przede wszystkim ks. proboszcz Ryszard Różycki. Znajdują się tacy, którzy chcą nas materialnie wspomóc w rozbudowie, ale też nieodpłatną pomoc w zaaranżowaniu wnętrz zaoferowała mi między innymi pewna pani, po architekturze. Dużo mamy sprzętu dydaktycznego do wykorzystania i o to nie muszę się martwić. Czekają nowe laptopy, czy nowoczesna tablica multimedialna – prezent od Ministra Edukacji Narodowej na 20-lecie szkoły. Jeżeli chodzi o samą budowę, to na ukończenie tego pierwszego etapu inwestycji zaciągnięty został kredyt. Żeby wykończyć budynek będziemy się starali o pozyskanie środków zewnętrznych. Nie ukrywam, że liczę też na przychylność dobrych ludzi. Już na dzień dzisiejszy swą pomoc finansową zaoferowała np. firma BAT z Sierakowic.

Fot. G. Kudelski

M.M.: Czy nie boi się ksiądz, że po rozbudowie Szkoła Katolicka zmieni swój klimat, że nie będzie już tak kameralnie?

Ks. G.K.: Myślę, że nie. Mimo tego, że szkoła będzie większa nie zakładamy większej ilości uczniów. Klasy nadal liczyły będą po maksymalnie 20 osób. Co ważne, jeszcze do niedawna rodzice chcieli zapisywać swe dzieci do gimnazjum, czy liceum. A tych szkół u nas już nie ma, pozostały tylko III klasy gimnazjum, które już w przyszłym roku kończyły będą swą edukację. Jesteśmy teraz tylko Katolicką Szkołą Podstawową. Na dzień dzisiejszy uczniów przyjmujemy dopiero od klasy 4. Nie mamy na razie klas 1-3 tylko ze względu na brak miejsca i dostosowania budynku dla maluchów. Dopiero w momencie, kiedy cały budynek oddany będzie do użytku ruszymy również z klasą 1. Wtedy rzeczywiście będzie tak, że dziecko będzie zaczynało u nas przygodę ze szkołą i będzie mogło z nami ukończyć podstawówkę. Aktualnie, od września w szkole będą klasy: 4, 7, 8 i trzy oddziały klasy III gimnazjum. Zgodnie z planami, w 2019 roku będą klasy: 1, 4, 5, 7, 8. A w 2020 zabraknie jeszcze klasy trzeciej. Dopiero w roku 2021 w szkole będą wszystkie klasy od 1 do 8.

Fot. G. Kudelski

M.M.: Nie bez znaczenia dla rodziców jest z pewnością kwestia finansowa, szkoła jest przecież płatna.

Ks. G.K.: Tak, czesne wynosi 400 złotych miesięcznie. Ale chciałbym podkreślić, że nie jesteśmy elitarną szkołą, tylko dla bogatych. Fundujemy liczne stypendia. Socjalne, jeżeli ktoś jest dobrym uczniem, zaangażowanym w życie kościoła i społeczne, bierze udział w różnych konkursach, czy jest wolontariuszem i ma zachowanie przynajmniej dobre. Są też stypendia ode mnie, od księdza proboszcza, księdza biskupa, a także firmy z zewnątrz. Można uzyskać częściowe zwolnienie z kosztów czesnego. Ponadto jest stypendium naukowe – zawsze najlepszy uczeń w klasie jest zwolniony z czesnego. Stosujemy też swoiste ulgi rodzinne – pierwsze dziecko w rodzinie płaci całość czesnego, a kolejne już tylko połowę.

M.M.: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia w realizacji inwestycji!

2
Dodaj komentarz

avatar
1500
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Rodzicmatka polka Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
matka polka
Gość
matka polka

I to jest szkola! a nie to co sie wyrabia w jedynce!!!!!!!!!11 prywatny folwark dyrektora. nauczyciele sie zwalniaja, rodzicow maja gdzies. brawo dla Ksiedza! oby tak dalej

Rodzic
Gość
Rodzic

Wspaniały człowiek, dyrektor i duchowny. Pod jego kierownictwem szkoła nie tylko się rozbudowuje, ale także panuje w niej cudowna atmosfera wzajemnego szacunku.
Nauczycielom w tej szkole aż chce się pracować!