Włamywacze grasują w gminie Przodkowo!

3
Fot. archiwum / mat. poglądowy

W ostatnich tygodniach doszło do szeregu włamań, udanych i nieudanych, do domów na terenie całej gminy. Jedni złodzieje działają pod osłoną nocy, włamując się do domów w budowie i do kontenerów przy domach i wykradając stamtąd drogie narzędzia. Inni atakują jawnie w środku dnia, zagadując gospodarzy, podczas gdy kumple po cichu wynoszą z ich domu cenny sprzęt.

 

To już nie pierwszy raz, gdy gminę Przodkowo paraliżuje grupa włamywaczy. Przed dziewięcioma laty kilkoro złodziei sterroryzowało Kczewo do tego stopnia, że ludzie bali się wychodzić choć na chwilę z domu, a nawet kłaść się spać, bo złodzieje byli tak bezczelni, że potrafili okraść dom, gdy gospodarz doił krowy obok w oborze. Pięć lat temu podobne sytuacje miały miejsce w Rębie: włamywacze obserwowali dom i czekali, aż właściciele wyjadą, a potem sami wchodzili do środka. Raz doszło nawet do sytuacji, gdy wydawało im się, że dom jest pusty, a tymczasem na schodach spotkali nastoletnią dziewczynę, która miała akurat dzień wolny w szkole – na szczęście wszystko skończyło się wtedy dobrze. Teraz znowu ktoś zaburza spokój mieszkańców.

Seria włamań na budowy

Jak się okazuje, jesień to ulubiona pora złodziei grasujących na budowach. Właściciele uwijają się jak w ukropie, by przed zimą wykończyć swoje domy, więc często, by nie tracić czasu, zostawiają sprzęt na noc na placu budowy, czasem w blaszanym garażu, a czasem wręcz na widoku. To nie lada gratka dla amatorów cudzej własności. Pod osłoną nocy wdzierają się na teren budowy i kradną, co się da. Tylko w ostatnim tygodniu do takich włamań doszło m.in. w Pomieczynie, Wilanowie czy Rębie.

Fot. KWP Gdańsk

– Pamiętajmy, że okazja czyni złodzieja. Ludzie nierzadko zostawiają na podwórzach, zwłaszcza na placach budowy, drogi sprzęt, kosztowne narzędzia. A złodzieje jeżdżą po okolicy, obserwują, co kto ma na podwórku, a potem wracają w nocy i zabierają – ostrzega asp.szt. Stanisław Kusiak, dzielnicowy z Posterunku Policji w Przodkowie. – Niedawno doszło do włamania do kontenera przy domu na ulicy Kaszubskiej w Rębie. Kilka dni wcześniej było włamanie do domu w budowie w Pomieczynie, a jeszcze wcześniej – usiłowanie włamania w nocy do domu w budowie w Wilanowie – dodaje.

Funkcjonariusz apeluje, by zwracać uwagę na każdy podejrzany samochód i zawiadamiać odpowiednie służby. Ważne jest także, by sąsiedzi się wzajemnie pilnowali. To może uchronić przed tragedią.

A może Cygani?

Dzielnicowy Stanisław Kusiak ostrzega również przed grupami Romów, którzy działają w sposób zorganizowany. Przyjeżdżają samochodem, który zostawiają nieopodal w ukryciu, po czym chodzą pieszo, dzwonią do drzwi, dwóch z nich zagaduje gospodarza, a reszta niepostrzeżenie dokonuje grabieży. Ich celem padają zazwyczaj starsze osoby, ale nie tylko. W gminie Przodkowo były już takie przypadki.

– Mieszkam przy lesie. Pewnego dnia byłam w domu sama, gdy ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam, a tam Cyganie. Pytali o jakiś złom, o niepotrzebne sprzęty. Powiedziałam, że nic nie mam i zamknęłam drzwi na klucz. Wtedy zaczęli pukać od strony tarasu. Bardzo się przestraszyłam. Kazałam im odejść, ale nie słuchali. Dopiero, gdy zawołałam, że wezwę policję, to poszli – mówi mieszkanka Pomieczyna.

Fot. KWP Gdańsk

Nie był to przypadek odosobniony. Inni mieszkańcy skarżą się na podobne sytuacje.

– Niedawno mieliśmy nieprzyjemne zdarzenie. Mieszkamy w domku jednorodzinnym w małej wsi na uboczu. Zazwyczaj ktoś jest w domu, ale tego dnia byłem w pracy, a żona z dziećmi w Gdańsku. Nagle żona odebrała telefon od swojej babci, która mieszka dalej, z pytaniem, czy spodziewamy się gości, bo kilka osób kręci się po naszym podwórku. Żona zadzwoniła najpierw do swojej mamy, by przyjechała i sprawdziła, kto to, a potem do sąsiadów obok, czy mogliby podejść i zobaczyć. Sąsiad przybiegł i przepłoszył intruzów. Nie wiemy, kto to był ani jakie miał zamiary, ale na wszelki wypadek zgłosiliśmy sprawę policji – opowiada pan Marcin, mieszkaniec Rębu.

Asp.szt. Stanisław Kusiak apeluje, by zachować daleko idącą ostrożność: nie trzymać na podwórku żadnych cennych sprzętów, nie wdawać się w dyskusję z obcymi, ostrzegać sąsiadów, a przede wszystkim zawiadamiać policję o wszystkich podejrzanych sytuacjach.

Tekst: Daria Kaszubowska

3
Dodaj komentarz

avatar
1500
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
RadzioGrzegorzPlh Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Plh
Gość
Plh

Oo a pare dni temu z rana był u nas jakiś facet ktory sie pytał czy mamy moze nr telefonu do naszego sąsiada, który jak mówił jest jego bratem a on sie nie może dostać na posesje bo pies szczeka a nikt nie otwiera.. Zdziwiło mnie, jak można nie mieć nr telefonu do brata..

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Ostatnio na kawlach dolnych również doszło do kradzieży

Radzio
Gość
Radzio

“A może Cygani?” – kłania się Słownik Języka Polskiego. Powinno być “Cyganie”.