Kartuzy. Przypomnieli wydarzenia z września 1939 roku (FOTO)

0
Fot. K. Cierocka

Mieszkańcy Kartuz po 79 latach ponownie mogli usłyszeć artyleryjskie wybuchy, wystrzały z karabinów maszynowych, a nawet zobaczyć żołnierzy wojska polskiego i nazistowskich Niemiec. Wszystko to za sprawą pokazu rekonstruktorskiego, który dzisiaj popołudniu odbył się w okolicach parkingu na Wzgórzu Wolności.

 

Kapryśna aura nie zniechęciła mieszkańców Kartuz do licznego uczestnictwa w pokazie. Deszcz i panująca szaruga wręcz podkreślały wspomnienie tamtych tragicznych wydarzeń sprzed blisko 80-ciu lat. Rekonstruktorzy przygotowali dla widowni widowisko obrazujące wydarzenia z końca sierpnia, początku wojny oraz pierwszego tygodnia września. Warto dodać, że tereny Kartuz, jak i samej gminy, a także m.in. Somonina faktycznie były świadkiem wojennych wydarzeń z początku września 1939 roku. Dochodziło tutaj do licznych starć i potyczek, w których brała także udział ludność cywilna, która pomagała wojsku.

Fot. K. Cierocka

– Kartuski batalion Obrony Narodowej to swoisty fenomen, ponieważ zazwyczaj było tak, że jeżeli ktoś pochodził z korytarza pomorskiego, to jechał do jednostki albo na Śląsk, albo gdzieś na Kresy i odwrotnie. Ludzi ze Śląska przywożono właśnie tutaj. Obrońcy z Westerplatte to było wojsko z kieleckiego. Chodziło o to, żeby nie bardzo byli związani z regionem, bo to ułatwiało im walkę. Natomiast w roku 1937 stwierdzono, że trzeba stworzyć oddziały wspomagające, które będą tworzyć tzw. tanie wojsko – uzbrojone jedynie w to, co zostało po wielkiej modernizacji armii w latach 30., czyli głównie w broń pierwszowojenną. To właśnie z tych oddziałów tworzono Bataliony Obrony Narodowej, m.in. ten nasz, kartuski – tłumaczył Bartosz Gondek – dziennikarz i historyk, a także komentator całej rekonstrukcji historycznej.

Fot. K. Cierocka

Uczestnicy pokazu mogli obserwować, jak znajdujące się w z początku oddali siły niemieckie, które z każdą potyczką zbliżały się coraz bliżej oddziałów wojska polskiego, by w końcu zmierzyć się z nimi w ostatecznym starciu i odnieść zwycięstwo nad Polakami. Ostatnia scena wymownie skończyła się wywózką rannych żołnierzy oraz ludności cywilnej ciężarówką, która oddaliła się w nieznanym kierunku. Dopiero po jakimś czasie słychać było wystrzały sugerujące, że jeńcy zostali zamordowani i pochowani w nieznanym miejscu.

Fot. K. Cierocka

Wydarzenie to odbyło się z inicjatywy Muzeum Kaszubskiego im. Franciszka Tredera w Kartuzach, na czele z jego dyrektorem – Barbarą Kąkol oraz gminy Kartuzy, a także we współpracy ze Stowarzyszeniem Rekonstrukcji Historycznej FORT z okazji święta miasta Kartuz oraz obchodów 100 rocznicy odzyskania niepodległości. Inscenizacja odbyła się pod patronatem medialnym tygodnika “Głos Kaszub”.

Fot. K. Cierocka

 

Dodaj komentarz

avatar
1500