14 czerwca wyruszył na Szwecję. Tam już na rowerze zwiedzi kraj wikingów, a także Finlandię, Łotwę, Estonię i Litwę. Cel? Nietypowy. Chce walczyć o fontannę w centrum Kartuz.

 

 

– Wyruszam, bo mam na to czas i mam taką możliwość. Do Szwecji płynę promem, a dalej już rowerem. Jedynie jeszcze z Helsinek do Tallina popłynę również promem – opowiadał nam dzień przed podróżą Paweł Serkowski.

To młody mieszkaniec Kartuz, który lubi zwiedzać i poznawać nowe miejsca i ludzi. Razem z Tomaszem Plicht założył organizację RowerOwce.

Czytaj też: Tomasz Plicht: Tych chwil zwątpienia było o wiele więcej…

 

Za Pawłem już m.in. samotna podróż rowerem po Polsce, a także rowerowa, w szerszym gronie, podróż do Grecji. Tym razem postawił na północ. Podobnie jak Tomek, nie umie usiedzieć na miejscu.

– Prawda jest taka, że nas nie da się długo zatrzymać na jednym miejscu. Tomek, jak i ja, a także wiele innych osób, to osoby szukające przygód. Gdzieś w nas siedzi ten „zew przygody”. Po prostu muszę tam jechać! – tłumaczy Paweł.

Po co taka podróż? Tutaj odpowiedź zaskoczy wielu, tak jak i nas. Paweł wyjechał na Skandynawię dla kartuskiej fontanny!

– Głównym celem tej podróży jest walka o fontannę w centrum Kartuz. Zawsze podczas moich podróży nagrywam krótkie filmiki na miejskich rynkach. Niemal na każdym jest fontanna, a u nas nie. To mi się nie podoba. To byłaby piękna sprawa. Śniadanie w centrum miasta, usiąść sobie, zjeść i popatrzeć na fontannę. Póki co na kartuskim rynku nie ma co popatrzeć. Tak nie może być. Dlatego po tym, jak kręciłem takie filmiki w Polsce, czas na centra miast w Szwecji i Finlandii. Mam nadzieję, że to może w jakiś sposób przyczyni się do działań osób decyzyjnych w tej sprawie – wyjaśnia cel podróży. – Dodatkowo chcę też dowiedzieć się, co Szwedzi wiedzą o Polakach. Natomiast jeżeli uda mi się podczas podróży spotkać Polaków to nie mógłbym nie spytać o to, co wiedzą o Kaszubach – dodaje.

Podróż rozpoczął w wtorek 14 czerwca, jak mówi w rozmowie z nami, termin ma tylko jeden. Przyjechać do Polski przed 30 lipca.

– Taki cel sobie postawiłem, bo wtedy moja kuzynka ma wesele (śmiech). To chyba jedyny termin, który mnie goni i mam nadzieję, że uda mi się tak wyrobić z podróżą. Nie mógłbym zawieść kuzynki. Postanowiłem sobie, że na jej weselu będę – mówi Paweł.

Widzą więcej, mówią więcej…

To, co widzieli i kogo poznali podczas swoich wędrówek, nasi kaszubscy podróżnicy, nie pozostawiają tylko dla siebie. Nie tak dawno mogliśmy Pawła posłuchać podczas II Kaszubskich Spotkań Podróżniczych w Goręczynie.

Czytaj też: Kaszubscy podróżnicy znowu spotkali się w Goręczynie!

 

Opowiadał tam o swoich dwóch podróżach. Tej przez Polskę i tej do Grecji. Wszystko to przeplatane nagranymi filmami, a także komentarzami, które przypadły do gustu młodym odbiorcom. Tym bardziej, że podróżując po Polsce spotkał się z osobami znanymi, przede wszystkim młody ludziom. Podczas prezentacji mogliśmy obejrzeć filmik z Cyber Marianem, Szwagrami, czy byłym kandydatem na prezydenta Białegostoku Krzysztofem Kononowiczem. Po spotkaniu Paweł dodał, że bardzo spodobały mu się takie wystąpienia i zamierza opowiadać młodym ludziom o swoich podróżach częściej.

Na koniec, swojej prezentacji w Goręczynie, porównał wędrówkę samotną po Polsce z tą do Grecji, gdzie pojechał w większym składzie. Przyznał, że obie opcje mają swoje dobre i złe strony, Paweł jednak woli postawić na wędrówkę samotną.

–  Główny punkt, który zaważył na tym, że podróże samemu wypadają lepiej, to niezależność. Nie muszę na nikogo patrzeć, nie goni mnie czas, mogę zmieniać punkty na trasie. Oczywiście samotność też jest uciążliwa, to nie tak, że jestem samotnikiem. Jednak ta sama osoba podczas podróży przez półtora miesiąca? (śmiech) To może utrudniać życie… – tłumaczy.

Wszystkie swoje filmy i relacje z podróży można śledzić i oglądać w internecie. Zarówno na kanale „Rower Owce” na Youtube, jak i na fanpage organizacji na Facebooku.

Dodaj komentarz

avatar
1500