O aktywności mieszkańców gminy Żukowo, funduszu sołeckim i budżecie obywatelskim, realizowanych inwestycjach i sukcesach przy Obwodnicy Żukowa z Wojciechem Kankowskim, Burmistrzem Żukowa rozmawia Piotr Chistowski.

Piotr Chistowski: Trwają zebranie sołeckie w gminie Żukowo w związku z funduszem sołeckim na 2017 rok. Jak układa się współpraca samorządu, urzędu z sołectwami z gminy?

Wojciech Kankowski: Ta współpraca w wielu przypadkach układa się wręcz wzorowo. Jednak jak wszędzie, zdarzają się nieporozumienia. Urzędnicy muszą stać na straży zasad dotyczących finansów publicznych i czasami sołtysi chcąc zrealizować coś bardzo szybko, irytują się, gdy spotykają się z nieodzowną „papierologią”. Zasady działania funduszu sołeckiego są jednak takie a nie inne, więc w tej kwestii nie ma większych konfliktów.

Nauczyliśmy się już działania i komunikacji jeżeli chodzi o fundusz sołecki i ta współpraca jest naprawdę sprawna i efektywna.

P.CH: Jeszcze zarówno urząd, jak i sołectwa uczą się funduszu sołeckiego? Czy to już wypracowany mechanizm?

W.K: Mogę chyba górnolotnie powiedzieć, że jesteśmy już dość biegli w temacie funduszu sołeckiego. Gdy tylko pojawiają się jakieś problemy, staramy się je w miarę szybko rozwiązywać.

Już w 2015 roku zadziałało to na tak dużą skalą. Wcześniej, w 2014 roku w wymiarze podstawowym. Natomiast teraz w 2016 roku nie sprawia to już większych niespodzianek. Zniknęło również błędne myślenie, że może czasem urzędnik robi coś „po złości”. Zdarzały się przypadki, gdy myślano, że specjalnie czegoś się doszukujemy i utrudniamy. Teraz jednak jest świadomość, że trzeba jasno i wyraźnie opisać wnioski, aby wszystko przebiegało bez komplikacji.

W tym roku zasady się zmieniły z korzyścią dla sołectw. Ustawodawca dopuszcza zmianę tych zadań nawet w ciągu roku. Jeżeli zdarzy się, że jakiegoś zadania nie będzie można zrealizować, to możliwe będzie zwołanie zebrania sołeckiego, na którym ustali się zadanie zastępcze dla tego niemożliwego do realizacji.

Pewnym ograniczeniem z pewnością jest to, że muszą to być zadania roczne. A więc odpadają takie inwestycje, które z racji zbierania dokumentacji i innych formalności rozbite są na lata. Zmiany w ustawie są więc pozytywne, bo środki w takim przypadku nie przepadną, a mogą być wykorzystane w innych celach.

Przypomnę, że w naszej gminie jest aż 21 sołectw. Wiele sołectw w ramach funduszu sołeckiego realizować chce po kilka zadań, a mamy nawet sołectwo, które planuje zrealizować 28 zadań. Łącznie to bardzo wiele mniejszych, bądź większych inwestycji w gminie Żukowo.

P.CH: Wprowadzono również budżet obywatelski. Nowość w naszym powiecie…

W.K: Fundusz sołecki ma ustawę, nakazujące zwołanie zebrania sołeckiego etc. Jednak część naszej gminy to miasto, a mieszkańcy tych terenów też chcą mieć narzędzie dzięki czemu mogliby o jakimś zadaniu w swojej okolicy zadecydować wprost.

Docierały do mnie głosy w tej sprawie, a jeszcze wcześniej jako komitet wyborczy również obiecywaliśmy kroki w tym zakresie. Dojrzałem do tego aby zaproponować takie rozwiązanie.

W międzyczasie była jeszcze kwestia drobnego sporu. Czy zadania, które mają być realizowane w Żukowie mają pójść całościowo poprzez budżet obywatelski? Tutaj rady osiedli chciały mieć jednak jakieś finanse, które mogłyby przeznaczać na zadania u siebie. Zawarliśmy więc porozumienie, że te które były przyznawane w starym trybie, a więc przyznawane w budżecie gminy na każde osiedle według liczby mieszkańców, dalej zostaną. Natomiast dodatkowo dla całego Żukowa w granicach 200 tys. przygotuje się w formie budżetu obywatelskiego.

Jeszcze w tym roku rozpoczniemy przygotowania i konsultacje, jak to by miało wyglądać i jakie zadania miałyby być realizowane. A w przyszłym roku mieszkańcy z tych złożonych wniosków będą mogli zdecydować, co z budżetu obywatelskiego będziemy realizować. Myślę, że będą tutaj dwie formy głosowania. Dla tych, którzy będą chcieli internetowo i dla tych, którzy wolą formę tradycyjną.

Budżet obywatelski to okazja, aby zobaczyć i poznać te obszary, które może my, albo radni w jakiś sposób przeoczyli, a które są dla mieszkańców bardzo ważne.

P.CH: Zarówno fundusz sołecki i budżet obywatelski świadczy o aktywności i świadomości obywatelskiej mieszkańców. Tak, jak działalność organizacji pozarządowych. Jak tutaj układa się współpraca?

W.K: Niedawno, bo 5 września odbyło się spotkanie konsultacyjne w sprawie programu współpracy z organizacjami na przyszły rok. Każdy, kto chciał mógł wskazać na spotkaniu swoje uwagi, czy też w formie elektronicznej, albo papierowej.

W naszym budżecie są spore środki na granty dla organizacji działających w gminie. Najwięcej idzie na te działające w sferze sportowej, czy też kulturalnej, ale nie wolno zapominać o organizacjach wspierających osoby niepełnosprawne, kultywujących pamięć i tradycję oraz wielu innych.

W tym projekcie, który jest na przyszły rok chcemy zaproponować pewną nowość, która wynika z dużej aktywności naszych organizacji. Chcemy wspomóc ich aplikowanie o większe granty wśród innych jednostek, instytucji, czy programów. Dlatego chcemy zabezpieczyć pewną kwotę, która wspierałaby wkład własny organizacji przy aplikacji do różnego rodzaju instytucji, gdzie mogą ubiegać się o małe granty, czy np. z Urzędu Marszałkowskiego, czy Akumulatora. Wtedy my możemy wspomóc taką organizację.

P.CH: Piszemy co rusz o mniejszych, bądź większych inwestycjach w gminie Żukowo. Warto to jednak wszystko razem zebrać. Jakie inwestycje zrealizowano w tej kadencji w gminie Żukowo?

W.K: Tych inwestycji zostało zrealizowanych sporo. Można byłoby ich tutaj bardzo wiele wymieniać.

M.in. wykonano bardzo wiele sieci wodociągowych i drobniejszych kanalizacji. Ich łączna wartość to ok. 2 mln zł.

Wykonaliśmy modernizację asfaltową dróg, a dokładnie: prawie 200 m w Rutkach, ponad 300 m ul. Jeziornej w Przyjaźni, niemal 300 m w Leźnie. W przygotowaniu, a praktycznie wykonane są już nawierzchnie asfaltowe na ul. Żeromskiego. Przygotowywana jest ul. Łąkowa w Skrzeszewie i w Sulminie w okolicy jednostki OSP. Wykonany zostanie fragment ul. Nałkowskiej w Chwaszczynie.

Z takich dużych, zamkniętych w tym roku inwestycji to z pewnością wymienić trzeba ul. Północną w Baninie. To zadanie było realizowane za ponad 2 mln zł.

W Żukowie realizujemy ul. J. Piłsudskiego. Tutaj okazało się, że trzeba wymienić jeszcze wodociąg. Całość tych robót to ok. 300 tys. zł.

Rozstrzygnięty został przetarg i przekazano plac budowy pod drogę Skrzeszewo – Przyjaźń. To droga szczególnie obciążona popołudniami i w okresie wakacji. Gdy Żukowo jest zakorkowane, to spora część kierowców jadących od Gdańska, chcąc uniknąć korków, kieruje się właśnie w te strony. To zadanie o wartości ok. 2 mln zł. Dobra wiadomość jest taka, że ta inwestycja znalazła się na liście rezerwowej do dofinansowania z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich i po rozstrzygnięciach i dofinansowaniach zadań z głównej listy, jest szansa, że i ta inwestycja otrzyma środki zewnętrzne.

Rozstrzygnięty jest też przetarg na wykonanie drogi transportu rolnego Przyjaźń – Skrzeszewo w technologii płyt YOMB. Ona wychodzi na skrzyżowaniu Skrzeszewa z Babim Dołem. To duży obszar, który zostanie utwardzony. Dostajemy na to zadanie dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego w kwocie ok. 62,5 tys. zł.

Rozstrzygnięto zadanie dotyczące budowy schodów łączących ulicę Dambka do kościoła na osiedlu Nowym.

Rozstrzygnięty został już przetarg na przygotowanie dokumentacji ws. węzłów integracyjnych.

Wykonano chodnik w Otominie, miejscowość przez którą wiele osób omijających korki w Żukowie przejeżdża i to niestety z nadmierną prędkością. Zrealizowany więc chodnik na odcinku ok. 390 m został bardzo pozytywnie przyjęty na zebraniu wiejskim. Mieszkańcy mają jednak nadzieję, że to jedynie pierwszy etap, bo chcieliby aby cała miejscowość miała chodnik. Tutaj koszt, łącznie z pracami poprawiającymi powierzchnię asfaltową to niemal 140 tys. zł.

Zawarto także umowę na wykonawstwo w programie Prosument dotyczącym instalacji indywidualnych źródeł odnawialnych tzw. OZE. Przetarg został rozstrzygnięty i podpisane zostały umowy z beneficjentami tego programu.

Oczywiście na bieżąco układane są płyty drogowe na odcinkach, które wskazały sołectwa oraz z rozdania gminnego. Ułożono już niemal 25 tysięcy płyt na kilkudziesięciu odcinkach w całej gminie. Do ułożenia jest jeszcze 10 tysięcy płyt i jest to cały czas regularnie wykonywane.

P.CH: Jaka jest sytuacja budowy obwodnicy Żukowa?

W.K: Jest to zadanie, które bardzo dopingujemy i wspieramy. Przypomnę m.in. oświadczenie Rady Miejskiej i wielu zabiegach moich i urzędników o to aby te ciągi komunikacyjne, które są, nie zostały w jakiś sposób zniszczone, czy poprzecinane.

Przy obwodnicy Żukowa osiągnęliśmy już spektakularne sukcesy.

Jeszcze dwa lata temu o drodze Przodkowo – Leźno mówiło się, że to nie możliwe aby została ona zachowana. Początkowo planowano jej zamknięcie i połączenie przez węzeł Miszewo. Po pierwsze dodawałoby to kilometrów tym, którzy by się tamtędy wybierali. Natomiast po drugie, jeżeli ktoś z Przodkowa pojedzie do Miszewa na węzeł to nie będzie wracał do Pępowa, a pojedzie na Banino. A więc ta droga Lotnicza w Baninie byłaby całkowicie obciążona tym ruchem przodkowskim. Na szczęście udało się to uratować. Tutaj wielki ukłon w stronę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku.

Natomiast drugi sukces to to, że po wielkich bojach, zaproponowano przejazd nad Trasą Kaszubską w Gdyni i Krajowa 20 nie będzie się zamykała przed tą trasą, a będzie nad nią prowadziła do Gdyni.

Jeżeli mówimy o tym, kiedy ta obwodnica ma powstać to po tych wszystkich wystąpieniach i oświadczeniu rady, dostaliśmy informację, że wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem.

P.CH: Wielu interesuje, przyszła, duża inwestycja, jaką jest modernizacja budynku pod nową siedzibę Ośrodka Kultury i Sportu w Żukowie. Jak wyglądają postępy w tej sprawie?

W.K: To zadanie zostało zgłoszone o dofinansowanie do Urzędu Marszałkowskiego. Niestety w tym rozdaniu było zbyt mało środków i nie uzyskaliśmy środków zewnętrznych, mimo że pozytywnie przeszliśmy ocenę formalną.

Wielkie projekty, jak Bazylika Mariacka, czy Katedra Peplińska i Grodzisko Sopockie „zgarnęły” większość środków i nie udało nam się ich pozyskać.

Jednak cały czas zabiegamy o dofinansowanie poprzez wpisanie tego zadania do listy przez Marszałka i walczyć będzie o takie centralne dofinansowanie.

Część zakupionych budynków modernizowana będzie na cele środowiskowe dla osób niepełnosprawnych. Natomiast stary budynek spichlerzu przeznaczony ma być na cele kulturalne i walczyć będziemy o środki zewnętrzne na ten cel.

P.CH: W Żukowie wakacje zakończyły się z dużą dawką energii za sprawą „Muzy na Jeziorkiem”. Podczas, gdy wielu młodych i sympatyków mocniejszych brzmień zachwalało pomysł i wykonanie imprezy to pojawiły się też głosy przeciwników. Mówili o tym, że „taka” impreza nie powinna być finansowana ze środków publicznych. Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?

W.K: Mam różne sygnały.

Wiadomo, że każdy z nas jest różny. Każdy z nas słucha trochę innej muzyki, inaczej się ubiera. Każdy jest inny.

Przyznam, że formalnie nie słyszałem żadnych nieprzychylnych głosów. Jednak, gdyby doszło do nich to owszem możemy zrobić jakieś konsultacje, jakie to imprezy chcieliby mieszkańcy.

Część młodych ludzi jest bardzo zadowolona. Oczywiście znajdą się tacy, którzy chcieliby imprezy w rytmach disco-polo. Tylko czy wszędzie musi być tylko disco-polo?

Na razie to zadanie się dobrze wkomponowuje. Dodatkowo w tym roku zaproponowano dla młodych takie „kolorowe szaleństwo”. Pamiętajmy, że młodość ma to do siebie, że musi gdzieś to szaleństwo i energię skanalizować. A jeżeli mogą to zrobić w miejscu bezpiecznym i zabezpieczonym przez ochronę to chyba lepiej.

P.CH: Mija połowa Pana kadencji jako burmistrza. Jak Pan podsumuje ten czas?

W.K: Przede wszystkim chcę powiedzieć, że ta kadencja charakteryzuje się spokojną, merytoryczną pracą.

Współpraca z radą układa się bardzo pozytywnie i jest konstruktywna, a głosy każdego z radnych są dla mnie bardzo ważne.

Nie wystawiam żadnego radnego poza nawias, bo startował z innego komitetu, czy jest innych poglądów. Uważam, że każdy radny, który został wybrany w wyborach bezpośrednich przez mieszkańców swojego okręgu, ma prawo do reprezentowania tej społeczności. Staram się więc, w miarę możliwości, aby inwestycje realizowane były na terenie całej gminy.

Mogę powiedzieć, że sytuacja finansowa jest znacznie lepsza. Budżet jest oparty wyłącznie na środkach, które udało się wygospodarować z budżetu, czy zaoszczędzić z 2015 roku. Natomiast są też środki, które otrzymujemy z różnych źródeł i programów.

Zadałem kłam tym wszystkim, którzy mówili, że gdy zmieni się władza to zatrzymamy wszystkie rozpoczęte w poprzedniej kadencji inwestycje. Tak się nie stało. Żadnej nie zaniechano.

Trochę problemów wynikło w związku z niekorzystnymi orzeczeniami sądu. Przypomnę tutaj m.in. o gigantycznym odszkodowaniu jakie musiała wypłacić gmina za błędy z końca lat 90. Mówię tutaj o fałszerstwie w planie zagospodarowania. Niestety prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania z powodu przedawnienia sprawy. Ostatecznie musieliśmy wypłacić niemal milionowe odszkodowanie.

Mimo tych wypadków wszystkie zadanie są realizowane na bieżąco. Przygotowujemy się do kolejnych.

Inwestycje są realizowane, gmina się rozwija, zadłużenie spada i nie słychać głosów aby w gminie Żukowo trwała jakaś wewnętrzna walka. Tutaj pracujemy wszyscy spokojnie i z wzajemnym szacunkiem dla wspólnego celu, jakim jest dobro naszej gminy.

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

avatar
1500