O budżecie na 2017 rok, planach na kolejne lata oraz salach gimnastycznych w gminie Chmielno z Jerzym Grzegorzewskim, Wójtem gminy Chmielno rozmawia Piotr Chistowski

Piotr Chistowski: Przyjęty budżet gminy Chmielno na 2017 rok zakłada ponad 20 zadań inwestycyjnych. Zapowiada się więc bardzo pracowity rok…

Jerzy Grzegorzewski: Będzie on pracowity, tak jak każdy poprzedni.

Rzeczywiście jednak, tegoroczny budżet przewiduje więcej inwestycji. Przede wszystkim będziemy starali się wybudować, jak najwięcej dróg. Są one bardzo potrzebne i ważne dla każdego mieszkańca. Mam tutaj na myśli większe, czy mniejsze zadania drogowe. Wykonana zostanie chociażby zatoczka autobusowa przy Zespole Szkół w Chmielnie, czy też przepust, bo w Kożyczkowie zapada się most.

Natomiast największą inwestycją, jaka przed nami, to budowa sali gimnastycznej w Borzestowie.

P.CH: Na tej sesji podczas której uchwalany był budżet, swój głos niezadowolenia wyraził przewodniczący rady Marian Kwidziński. Mówił o zadłużaniu gminy i o tym, że nie jest to dobre w ostatecznym rozrachunku…

J.G: Przyglądam się, jak wygląda to w innych gminach. Tam poziom zadłużenia jest wyższy od naszego.

Od początku powtarzam, że to, że „przyjąłem” gminę z początkowo bardzo niskim poziomem zadłużenia jest „na plus”, ale to też świadczy o tym, że inwestycje nie były za poprzednich kadencji prowadzone zbyt intensywnie.

Skoro nie było, to kiedyś trzeba zacząć. Uważam, że jest na to ostatni moment, tym bardziej biorąc na wzgląd kończące się dofinansowania unijne.

Najlepszym rozwiązaniem dla wielu z pewnością byłoby zwiększenie dochodów. Nie jest to jednak możliwe od razu, z miesiąca na miesiąc. Tym bardziej, że przypomnę – nasza gmina w ponad 90 procentach znajduje się w obrębie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Dlatego tutaj nie powstaną żadne duże inwestycje, obiekty przemysłowe. Jedyne tereny tego typu znajdują się w okolicach Maksu. Jest tam obszar ok. 30 ha ziemi rolnej. Znajdowały się tam w planie zagospodarowania działki mieszkaniowe. My takowych mamy w gminie pełno w różnych innych, atrakcyjnych miejscach. Trzeba jednak wiedzieć, że biegnie tam droga wojewódzka i uważam, że miejsce na tereny inwestycyjne jest tam bardzo dobre. Dlatego na początku kadencji rada na mój wniosek zagłosowała „za” zmianą planu zagospodarowania tego terenu. Intencją jest stworzenie działek pod zabudowę usługową. W najbliższym czasie podejrzewam, że te firmy się pojawią. Mogę zdradzić, że prawdopodobnie powstanie tam m.in. stacja benzynowa.

Musimy nastawić się, z racji uwarunkowań, na turystykę, dlatego tak istotna jest infrastruktura. Ważna jest ona tak samo dla mieszkańców, jak i samych turystów. Poprawa tych warunków z pewnością wspomoże zatem ruch turystyczny w naszej gminie.

Nie boję się tego zadłużenia. Dochody i profity m.in. z działek na Maksie przyjdą pewnie w kolejnej kadencji. Gmina będzie się rozwijała – ja wytyczam tylko kierunek.

P.CH: Wspominał Pan już o sali gimnastycznej w Borzestowie. Mieszkańcy i uczniowie długo czekali na tę inwestycję, jednak wersja obecna jest okrojona w porównaniu do tej zakładanej na początku…

J.G: Tak, jest lekko okrojona, jednak pod naciskiem lokalnej społeczności i wskutek zdrowego rozsądku trzeba będzie ją jednak rozbudować o dodatkowe dwie sale lekcyjne. Powstaną one przy łączniku.

Pewne zmiany wymusiła reforma oświatowa. To bardzo kosztowne zmiany dla gmin. Myślę, że najbardziej bolesne skutki będą tam, gdzie są zespoły szkół. W końcu tam ubędą ostatnie klasy. U nas czeka to w Chmielnie i Miechucinie.

Skoro więc za dwa lata ubędzie nam kilkudziesięciu uczniów, to ubędzie nam również subwencji. Szacować można, że to kwota ok. 500 – 600 tys. zł.

Dlatego też zastanawiałem się nad kwestią redukcji kosztów w edukacji. Była ona możliwa dzięki inicjatywie mieszkańców, którzy sami chcieli aby szkoła w Reskowie została zredukowana ze szkoły sześcioklasowej do klas I – III. Warunkiem było powołanie oddziału przedszkolnego i taki powstał.

Warto wspomnieć, że uzyskaliśmy środki zewnętrzne na wyposażenie przedszkoli. Mowa tutaj o kwocie ok. 1,8 mln zł. Cały projekt warty jest ok. 2 mln zł. Dzięki niemu w oddziałach przedszkolnych w Garczu i Reskowie oraz przedszkolu w Chmielnie powstaną dodatkowe oddziały przedszkolne.

P.CH: Kiedy więc możemy wyczekiwać pierwszych prac przy budowie sali w Borzestowie?

J.G: Pod koniec stycznia powinny się rozpocząć.

W pierwszym przetargu zgłosiły się dwie firmy. Oferty stanowczo przekroczyły sumę, jaką przeznaczyliśmy w budżecie na tę inwestycję, a nawet wartość kosztorysową. Teraz została ona podniesiona.

Przetarg został ogłoszony jeszcze raz.

Idea była taka, aby sala została otwarta 1 września, teraz może to przeciągnąć się do 1 października.

P.CH: A co z salą gimnastyczną w Kożyczkowie?

J.G: Tam szkoła ma nawet nieco więcej uczniów niż placówka w Borzestowie.

Przewiduję ogłoszenie przetargu pod koniec tego roku. Plany są zaawansowane. Projekt jest gotowy.

P.CH: Niedawno poznaliśmy prezesa nowo utworzonej Spółki Komunalnej w Chmielnie. Jakie zadania przed spółką?

J.G: Między innymi utrzymanie dróg gminnych. Mieszkańcy w porównaniu do poprzednich lat, stracili już chęć do samodzielnego układania płyt YOMB. Często jest też tak, że nawet sami nie są wstanie. Na przykład, gdy jakiś większy odcinek jest wykonany, a pozostał tylko na końcu skrawek do jednej, starszej osoby. Sąsiedzi wtedy często mówią, że oni już mają, więc nie pomogą. Wtedy pomaga właśnie spółka komunalna.

Druga dziedzina zadań to dbanie o te drogi. Na przykład ich odśnieżanie.

Spółka zajmie się również przewozem dzieci do szkół w oparciu o nasze autobusy. Chciałbym na paru odcinkach uruchomić dodatkowe linie publiczne.

P.CH: Czy gmina Chmielno którą obejmował Pan dwa lata temu, zmieniła od tamtego czasu?

J.G: Takie opinie do mnie dochodzą. Mówi się, że dzieje się dużo więcej.

Moja zasługa polega na tym, że stworzyłem zasady instytucjonalne. Nowe standardy działania gminy. Uruchomiłem fundusz sołecki. Inne gminy w powiecie też już poszły w tym kierunku. To był taki pierwszy czynnik na naszym terenie.

To także stworzenie programu współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Nie ukrywam, że oczekuję też aktywności mieszkańców. Nie jest to łatwe. Trzeba stworzyć warunki do rozwoju i działania i wydaje mi się, że je stworzyłem.

Dla przykładu, prawdopodobnie niedługo powstanie przy klubie Damroka Chmielno sekcja żeglarska. To kolejna nowa działalności i możliwości na aktywność mieszkańców.

P.CH: Jakie Pana zdaniem będą kolejne lata tej kadencji?

J.G: Ja zawsze patrzę pozytywnie.

W dziedzinie życia sportowego i kulturalnego liczę na inicjatywy i aktywność mieszkańców. Zielone światło jest. Wydaje mi się, że obecnie tych wydarzeń jest bardzo dużo i takie też docierają do mnie głosy osób zewnątrz, z innych gmin.

To nie jest też tak, że w poprzednich latach nic się nie działo. Mam po prostu wrażenie, że w ostatnim czasie powstało bardzo wiele nowych inicjatyw, które zapisują się do kalendarza wydarzeń.

Jeżeli w dwóch szkołach powstaną sale gimnastyczne to mam nadzieję, że tam także czekają nowe inicjatywy sportowe i kulturalne, a także wydarzenia, które odbywać się będą na tych salach.

P.CH: Dziękuję za rozmowę. 

Wywiad ukazał się w wydaniu papierowym tygodnika “Głos Kaszub”, 17 stycznia. 

Dodaj komentarz

avatar
1500