F. Mach: Jednostki OSP w gminie Stężyca są bardzo dobrze wyposażone

0

O zagrożeniach bezpieczeństwa w okresie zimowym, a także o jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych w gminie Stężyca, uchwalonym budżecie i planie inwestycyjnym gminy z Fryderykiem Mach, radnym gminnym oraz strażakiem rozmawia Piotr Chistowski

Piotr Chistowski: W tym sezonie aura zimowa “daje nam popalić”. O czym należy pamiętać i o co zadbać w okresie zimowym dla naszego komfortu i bezpieczeństwa? 

 

Fryderyk Mach: Pierwsza rzecz, jaka nasuwa się na myśl to bezpieczeństwo na drogach. Jezdnie stają się śliskie i często nieprzejezdne. Najważniejsza sprawa dotycząca takich nawierzchni, to bezpieczeństwo ruchu osób podróżujących na drodze. Natomiast druga sprawa to zgłoszenia, które otrzymywaliśmy dotyczące braku możliwości podjeżdżania samochodów ciężarowych pod górę. Przez to tarasowany jest ruch, a jezdnie przecież muszą być przejezdne, także z przyczyn ratowniczych.

Nie należy zapominać o zalegającym śniegu na dachach, zwłaszcza płaskich oraz o wiszących soplach z lodu, które zagrażają naszemu życiu i zdrowiu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, właściciel zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa osobom korzystającym i mieszkającym w budynku, a także osobom znajdującym się na posesji. Obowiązkiem właściciela jest więc m. in. kontrolowanie płyty śnieżnej zalegającej na dachu, odśnieżanie go i usuwanie wszelkich zagrożeń z tym związanych.

 

P.CH: Rozumiem, że odśnieżaniem dachu, bądź likwidacją sopli zająć ma się sam właściciel?

 

F.M: Jeżeli mowa o śniegu zalegającym na dachu czy nawisach lodowych to jest to jak najbardziej w obowiązkach właściciela, czy też zarządcy. Może zrobić to sam, jeżeli jest do tego przygotowany i może to robić, albo może skorzystać z usług firm zajmujących się takimi usługami.

Zdarzały się interwencje straży pożarnej związane z nawisami śnieżnymi bądź soplami. Odbywało się to, gdy mieszkańcy interweniowali do nas, że gdzieś jest niebezpieczny nawis śnieżny, bądź sople. My w takich przypadkach, gdzie jest ewidentne zagrożenie oraz miejsce publiczne, interweniujemy, bo wiemy, że dla bezpieczeństwa nie warto czekać. Niemniej jednak to właściciel ma obowiązek usunąć takie niebezpieczeństwo, a do kontroli tego obowiązku upoważniona jest m.in. straż miejska. Zasadniczo, to nie straż pożarna wykonuje te czynności. Nie jest to w zakresie naszych zadań i kompetencjach.

 

P.CH: Jak tegoroczna zima dała, póki co, o sobie znać w powiecie kartuskim z punktu widzenia interwencji i pracy straży pożarnej?

 

F.M: W grudniu mieliśmy do czynienia z dosyć nietypową sytuacją. Bardzo dużo mokrego śniegu spadło w bardzo krótkim czasie. To wiązało się z wieloma interwencjami.

W wielu przypadkach jednego dnia wykonywaliśmy po kilkadziesiąt interwencji na przykład przy powalonych drzewach w wyniku zalegającego mokrego śniegu. Do tej pory powalone drzewa i gałęzie kojarzyły się z wichurami, a tutaj wystarczyły intensywne opady mokrego śniegu, abyśmy mieli także wiele powalonych drzew na drogach.

Przy ochłodzeniu obserwujemy również większą ilość pożarów sadzy w kominie. Tutaj warto przypomnieć, że to także obowiązek właściciela/zarządcy, aby przynajmniej cztery razy do roku czyścić przewody dymowe palenisk opalanych paliwem stałym. Jest w tej chwili prowadzona kampania społeczno-edukacyjna „Czad i ogień – Obudź czujność”. Mówi się tam dużo na temat tego, jak powinniśmy się zabezpieczać oraz jakie działania podejmować. Tam mowa m. in. o dbaniu o czystość kominów. Te działania przynoszą skutek, bo zauważyłem, że w tym sezonie mniej jest takich interwencji.

 

P.CH: Świadomość społeczna w tym zakresie wzrasta?

 

F.M: Świadomość wzrasta, ale jest jeszcze dużo do zrobienia.

Nie spoczywamy na laurach. Cały czas prowadzimy działania aby dążyć do zwiększenia świadomości, a co za tym idzie zmniejszenia pożarów.

 

P.CH: Pozostając w temacie straży pożarnej. Jest Pan radnym gminy Stężyca. Jak tam wygląda obecna sytuacja jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych?

 

F.M: Jednostki OSP w gminie Stężyca są bardzo dobrze wyposażone. Mamy w gminie 6 jednostek, które w ciągu roku obsługują ponad 200 zdarzeń różnego rodzaju. Głównie to miejscowe zagrożenia, a ok. 1/6 to pożary. Trzy jednostki z gminy są w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym.

Co ważne, obecnie praktycznie każda jednostka wyposażona jest w jeden nowy wóz. W 2016 roku do dyspozycji strażaków został oddany sprzęt warty ponad 1,5 mln zł. W tym 3 nowe samochody pożarnicze, sprzęt ratownictwa drogowego i wyposażenie indywidualne strażaków.

Mamy ok. 150 strażaków, którzy są w pełni przeszkoleni, przebadani i gotowi do podejmowania działań ratowniczych. Sprzęt i wyposażenie to jeden element, ale ważne są też zasoby ludzkie i wyszkolenie osób, które będą go obsługiwać.

Inspekcje gotowości operacyjnej, jakie miały miejsce w 2016 roku w gminie Stężyca wykazały, że jednostki są przygotowane na bardzo wysokim poziomie zarówno pod względem sprzętowym, jak i szkoleniowym.

Można powiedzieć, że w 2016 roku wykonaliśmy bardzo duży krok do przodu w gminie. Wydaje mi się, że nowy wóz w każdej jednostce OSP z gminy to ewenement na skalę województwa, jeżeli nie kraju.

 

Można powiedzieć, że w 2016 roku wykonaliśmy bardzo duży krok do przodu w gminie

 

P.CH: A jakie są potrzeby i priorytety dla jednostek?

 

F.M: Na ten rok przewidziana jest przede wszystkim termomodernizacja obiektu strażnicy w Szymbarku. Ten obiekt zostanie wyremontowany przy udziale dotacji z Urzędu Marszałkowskiego.

Są też pewne potrzeby w zakresie wyposażenia indywidualnego strażaków. Natomiast na bieżąco będzie przeprowadzana wymiana sprzętu, który z czasem albo zostanie wycofany, albo przekazany do jednostek, które mają większe potrzeby w danym zakresie.

Dodam, że pojazdy, które w 2016 roku zostały wymienione w gminie, zostały przekazane do innych jednostek z innych samorządów. Trzeba więc zauważyć, że nie był to sprzęt „do niczego”, aczkolwiek gmina się rozwija, technika również, a służby ratownicze w naszej gminie są bardzo dobrze wyposażane z myślą o bezpieczeństwie mieszkańców.

 

P.CH: Uchwalony jest budżet gminy Stężyca – budżet na miarę potrzeb?

 

F.M: Ponad 70 mln – to bardzo duża kwota. Moim zdaniem jest on bardzo dobrze dopasowany. Łącznie z dotacjami znajduje się tam ponad 37 mln zł na wszelkiego rodzaju inwestycje.

Jeżeli mowa o wydatkach bieżących, to w tym roku pierwszy raz od wielu lat dominuje pomoc społeczna. 23 mln zł zostanie przeznaczone właśnie na ten cel. Drugim punktem o największej przeznaczonej kwocie to szkolnictwo – na ten cel przeznaczono 21 mln zł.

Czy został on odpowiednio przygotowany do potrzeb? Można powiedzieć, że wszystkie inwestycje są na bieżąco analizowane i realizowane. Na 18 sołectw, w 15 będzie realizowana jakaś duża inwestycja. Głównie gospodarka wodno-ściekowa, ale również sprawy związane z turystyką i komunikacją, a więc ścieżki rowerowe, węzeł integracyjny w Gołubiu, czy drogi.

Budżet jest bardzo dobrze dopasowany do potrzeb, ale i do możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych. Średnio na gospodarkę wodno-ściekową otrzymujemy dotacje na poziomie ok. 65 %, podobnie na ścieżki rowerowe, czy termomodernizacje budynków. Oczywiście gmina musi mieć wkład własny, jednak niewykorzystanie tych środków byłoby zwykłym marnotrawstwem.

 

P.CH: Lata tej kadencji, które już za nami były udane dla gminy?

 

F.M: Myślę, że były bardzo udane.

Wywodzę się ze środowiska strażackiego. Patrzę, jak ten sprzęt się zmienia. Porównując to, co mamy dzisiaj w tym zakresie w gminie, z tym co było parę lat temu, widzimy przepaść. Zrobiliśmy milowy krok dla poprawy bezpieczeństwa.

Jeżeli chodzi o udane inwestycje – w mojej miejscowości, a więc Kamienicy Szlacheckiej, zostało oddane nowe skrzydło szkoły. Jak wiemy, działania dla dzieci i edukacji to potrzeby priorytetowe, tym bardziej ta inwestycja cieszy.

W tej kadencji o dużym sukcesie możemy mówić również mając na myśli nowy budynek urzędu gminy. Jeżeli chodzi o obiekty administracji publicznej byliśmy w powiecie dotychczas na szarym końcu. Teraz do dyspozycji mamy obiekt bardzo nowoczesny, energooszczędny, który służyć będzie gminie przez wiele lat. To duże ułatwienie dla mieszkańców, którzy teraz wszystkie swoje sprawy, będą mogli załatwić w jednym miejscu. Począwszy od pomocy społecznej, kończąc na sprawach administracyjnych związanych z gruntami, czy elementami budownictwa.

Fot. Piotr Chistowski

Oddano również do użytku nową oczyszczalnię ścieków co było podstawą do możliwości uregulowania kwestii ścieków, także tych powstających w zakładach przemysłowych. W szczególności mam tu na myśli ubojnie zwierząt.

Warto wspomnieć, że na najbliższy rok zaprojektowane jest 40 km dróg gminnych, które zostaną zmodernizowane w najnowszej technologii. Mimo, że bardzo duża liczba dróg pokryta jest już powierzchnią asfaltową to już się je modernizuje. Mamy duże natężenie ruchu nie tylko samochodów osobowych, ale i ciężarowych. Wzbudza to wiele kontrowersji, kiedy jeżdżą one przez nasze wioski, jednak jeżeli chcemy być gminą rozwijającą się, nie możemy ich ruchu blokować. Musimy dopasowywać naszą infrastrukturą do naszych potrzeb, ambicji i wymagań.

Natomiast tak, jak wspomniałem wcześniej, na najbliższy czas zaplanowane jest 65 mln zł na inwestycje. Praktycznie cała gmina Stężyca będzie „rozkopana” przede wszystkim ze względu na prowadzenie gospodarki wodno-ściekowej. Kolejna rzecz, to rozwój turystyki, czyli ścieżki rowerowe. Wiele z naszych miejscowości ma ambicje turystyczne. Proszę zauważyć, że dla przykładu miejscowości nadmorskie, gdzie wiele tych ścieżek – oblegane są przez rowerzystów. Oczywiście nie możemy porównywać się z potencjałem nadmorskim, jednak my także posiadamy olbrzymie możliwości i potencjał w postaci kaszubskich krajobrazów, jezior, widoków… Inwestycje turystyczne pozwalają ten potencjał wykorzystywać.

 

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1500