Klasztorna ma już 90 lat i zaprasza swoich absolwentów na kolejny zjazd

0

Zespół Szkół Ogólnokształcących w Kartuzach, czyli popularna „Klasztorna” obchodzi w tym roku swoje 90-lecie. O niezwykłej historii tej szkoły, organizowanych zjazdach absolwenckich oraz o współczesnej edukacji Karina Cierocka w rozmowie z dyrektorem placówki Marią Mejer-Kobielą.

 

K.C: Można śmiało powiedzieć, że historia Zespołu Szkół Ogólnokształcących, a więc popularnej „Klasztornej” to historia Kartuz. W tym roku placówka obchodzi swoje 90-lecie, a co za tym idzie – kolejny zjazd absolwencki.

M.M-K: Zjazdy organizowane są średnio co 10 lat. Pamiętam pierwszy zjazd w 1977 roku, kiedy byłam jeszcze uczennicą naszej szkoły. Już wtedy zauważyłam, jak dużym cieszy się zainteresowaniem. Do tej pory mury I LO opuściło ok. 10 tysięcy absolwentów, rozproszonych po całym świecie. Spodziewamy się przybycia ok. 400 – 500 osób, chociaż ciężko oszacować tę liczbę, gdyż absolwenci mogą zgłaszać chęć uczestnictwa do lipca.

K.C: Co przyciąga absolwentów?

M.M-K: Zjazd absolwentów tradycyjnie składa się z dwóch części: spotkań klasowych i balu. Z doświadczenia wiem, że to właśnie spotkania z dawnymi koleżankami i kolegami z klasy są tymi, które przyciągają najwięcej osób. Po skończonych uroczystościach oficjalnych wszyscy udają się do sal lekcyjnych, w których, przy kawie i ciastku, mogą się sobą nacieszyć. Tam rozmawiają ze sobą, robią pamiątkowe zdjęcia, a także dzielą się swoimi historiami i przeżyciami z uczniami, którzy teraz uczą się w liceum, ponieważ nasza młodzież jest bardzo zaangażowana w to wydarzenie i chętnie pomaga w jego organizacji.

W zjazdach uczestniczą wszystkie pokolenia absolwentów, począwszy od najstarszych, aż po tych, którzy niedawno zdali maturę. Są tacy absolwenci, którzy spotykają się również „między zjazdami”, organizując sobie klasowe lub rocznikowe spotkania.

K.C: Przez te 90 lat szkoła zmieniła się przede wszystkim wizualnie…

M.M-K: Na początku szkoła posiadała jeden budynek, czyli tę część, którą widać bezpośrednio z ulicy Klasztornej. Zajęcia odbywały się także w internacie. Dopiero później zaczęliśmy się rozbudowywać. Nowa część budynku, dostosowana dla osób niepełnosprawnych, została oddana do użytku w 2002 roku. W roku 2007 mieliśmy już salę gimnastyczną, a wkrótce również boisko. Bardzo dbamy o wygląd budynku (zewnętrzny i wewnętrzny), ale także o estetykę terenu wokół szkoły.

K.C: Mało kto już pamięta, że w budynku ogólniaka kształciły się chociażby pielęgniarki.

M.M-K: Liceum Medyczne faktycznie gościło w naszych murach, jednak nigdy nie wchodziło bezpośrednio w struktury Zespołu Szkół Ogólnokształcących. Szkoła ta kształciła pielęgniarki, które nadal są czynne zawodowo i pracują czy to w naszym szpitalu, czy na terenie Trójmiasta.

K.C: Szkoła przez lata zyskała swoistą renomę. Jej historię tworzyli przede wszystkim wybitni pedagodzy.

M.M-K: Niestety tych, którzy uczyli w liceum na samym początku, nie ma już z nami. Taką naszą legendą jest oczywiście nieżyjący już dyrektor Teodor Elas. Z okazji jubileuszu szkoły pragniemy nadać imię profesora Teodora Elasa parkowi, który mieści się naprzeciwko szkoły. W parku znalazłaby się także ławeczka pamięci, na której siedziałaby postać pana profesora odlana z brązu. Natomiast przy samym wejściu do szkoły zostanie zamontowana pamiątkowa tablica ku czci profesora Elasa, autorstwa absolwenta szkoły Gustawa Czartoryskiego.

Oczywiście było jeszcze wielu innych pedagogów, nieżyjących już, ale także takich, którzy są jeszcze wśród nas. Pamiętamy o naszych nauczycielach i zawsze będziemy im wdzięczni za wszystko, co uczynili dla szkoły i dla nas, swoich uczniów.

Tarcza I Liceum Ogólnokształcącego w Kartuzach – symbol szkoły i jej uczniów Fot. nadesłane

K.C: Dzisiaj to szkoły ponadgimnazjalne muszą zadbać o to, aby przyciągnąć ucznia. Co robi Klasztorna, aby zachęcić absolwentów gimnazjów do kontynuowania nauki właśnie tutaj?

M.M-K: Nie mamy i nigdy nie mieliśmy problemów z naborem. W tej chwili mamy w szkole 21 oddziałów, po siedem klas w roczniku. Staramy się zapewniać uczniom atrakcyjną i różnorodną ofertę edukacyjną, zapewniamy kształcenie w zakresie rozszerzonym z różnych przedmiotów, uczymy 5 języków obcych, prowadzimy ciekawe zajęcia uzupełniające i pozalekcyjne. Ponadto współpracujemy z uczelniami wyższymi, młodzież wyjeżdża na zajęcia laboratoryjne z fizyki, chemii czy biologii. Uczniowie rozwijają swoje umiejętności i poszerzają zainteresowania poprzez udział w licznych projektach edukacyjnych: naukowych, ekologicznych , unijnych, wymianach międzynarodowych. Wciąż utrzymujemy wysoki poziom naszej szkoły, o czym świadczą wyniki maturalne, które są wyższe od tych na poziomie wojewódzkim i krajowym. Szczególnie dobre osiągnięcia mamy w matematyce, języku angielskim, czy geografii, a także w biologii i chemii.

1/3 naszych uczniów kończy kolejną klasę otrzymując świadectwo z wyróżnieniem. Przeszło 90% absolwentów naszego „ogólniaka” kontynuuje naukę na studiach wyższych na uczelniach w całym kraju. Aby zachęcić absolwentów gimnazjum do kontynuowania nauki w naszej szkole zapraszamy ich nie na typowe dni otwarte, ale na tydzień, w którym organizujemy zajęcia warsztatowe. Są one jednak skierowane wyłącznie do osób faktycznie zainteresowanych naszą szkołą. W tym roku z tego rodzaju zajęć skorzystało ok. 400 gimnazjalistów.

Oprócz tego organizujemy także dzień otwarty dla rodziców, który odbędzie się 25 marca. Wówczas rodzice będą mieli okazję poznać nas bliżej. Tym, co przyciąga gimnazjalistów do naszej szkoły jest także miła atmosfera oraz klimat przyjazny młodemu człowiekowi. Gorąco zachęcam do wstąpienia w szeregi naszego ogólniaka.

K.C: Od tego roku można także uczyć się w klasie dwujęzycznej.

M.M-K: Dokładnie tak. Klasa dwujęzyczna jest takim naszym magnesem. Duży nacisk kładzie się na rozszerzony program z języka angielskiego. Oprócz tego nauka niektórych przedmiotów prowadzona jest z elementami języka angielskiego. W naszym przypadku są to: matematyka, biologia lub chemia. Od września planujemy nauczać dwujęzycznie historii i geografii.

K.C: Szkoła zawsze reklamowała się jako placówka kształcąca wybitne jednostki, wręcz elity. Nadal jest to aktualne?

M.M-K: Jak Pani wspomniała szkoła wykształciła wielu wybitnych ludzi, profesorów uczelni, lekarzy, artystów, nauczycieli, ludzi zajmujących ważne stanowiska w kraju i poza granicami. Myślę, że nadal tak jest. Świadczą o tym różnego rodzaju podziękowania i gratulacje, które otrzymujemy z uczelni. Nasi absolwenci znajdują się w gronie najlepszych maturzystów w kraju oraz najlepszych absolwentów różnych uczelni. Przed dwoma laty nasza absolwentka znalazła się w gronie 100 najlepszych maturzystów w kraju. Ubiegłoroczna absolwentka, Ania, z powodzeniem rozwija swoją pasję, zdobywając prestiżowe nagrody w dziedzinie fotografii. Uczniowie naszej szkoły zdobywają nagrody na konkursach ogólnopolskich.

K.C: Przed nami reforma edukacji. Liceum z trzyletniego stanie się czteroletnie. Jak do tych zmian przygotowuje się „Klasztorna”?

M.M-K: Na razie nic się nie zmieni. Trudny będzie rok 2019/2020, kiedy napływać będą do nas absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych. Myślę, że liceum czteroletnie będzie korzystne dla ucznia. Teraz przychodząc do ogólniaka praktycznie nabywa wiedzę jedynie 2,5 roku. Rok więcej pozwoli młodzieży na pewno lepiej przygotować się do egzaminu maturalnego, ale także do olimpiad przedmiotowych, na które zawsze brakuje czasu. Jak będzie w rzeczywistości przekonamy się za kilka lat.

K.C: 90-lecie szkoły zbiegło się również z Pani jubileuszem 10 lat pracy na stanowisku dyrektora placówki. Jak ocenia Pani ten czas?

M.M-K: Pierwszą moją kadencję uznaję jako taki czas na poznanie wszystkiego i tzw. „rozkręcenie”. Uważam, że całkiem sporo udało mi się dokonać. Powstało obserwatorium astronomiczne, szkoła została wyremontowana, odnowione zostało także obejście wokół szkoły. W ubiegłym roku wygrałam konkurs na kolejną kadencję, która trwać będzie do 2021 roku. Bardzo dobrze czuję się w tej szkole i mam zamiar jeszcze wiele dla niej zdziałać. To szkoła, która jest otwarta, w której dobrze spędza się czas. To zasługa także naszych uczniów, zresztą „na Klasztorną” zawsze chodziła bardzo kulturalna młodzież.

Jedyną moją bolączka jest nadmiar pracy biurowej i związana z tym papierologia, której jest niestety coraz więcej. Dyrektor mógłby o wiele więcej zdziałać, czy zająć się dydaktyką, gdyby nie fakt, że wszystko to musi być zapisane.

K.C: Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

avatar
1500