1 maja 1947 roku zostało oficjalnie otwarte, a już niedługo świętować będzie swój jubileusz 70-lecia. O wielkich postaciach tej placówki, początkach działalności, niezwykłych ekspozycjach i nadchodzących wydarzeniach z Barbarą Kąkol, Dyrektor Muzeum Kaszubskiego im. F. Tredera w Kartuzach rozmawia Piotr Chistowski.

Piotr Chistowski: Ten rok jest dla Muzeum Kaszubskiego wyjątkowy. 70-lecie to okazały jubileusz… Jak świętuje go muzeum?

 

Barbara Kąkol: Muzeum Kaszubskie sięga historią do 1945 r. Jednak oficjalne otwarcie nastąpiło 1 maja 1947 r. Stąd kontynuacja przeze mnie kolejnego, okrągłego jubileuszu w tym roku. Przygotowujemy się wraz z pracownikami muzeum i członkami Towarzystwa Przyjaciół Muzeum do uroczystego jubileuszu już od półtora roku.

Z okazji jubileuszu powstał film pt. „Pamiętnik kaszubskiego Fausta” w reżyserii Andrzeja Dudzińskiego. Jego premiera odbędzie się 2 czerwca. Po raz drugi będziemy go prezentować dla wszystkich zainteresowanych 4 października. Jest to film o założycielu Muzeum – Franciszku Trederze. Pragnę w tym miejscu podziękować sponsorom Pani staroście powiatu kartuskiego Janinie Kwiecień, Panu Jerzemu Grzegorzewskiemu -Wójtowi Chmielna i Panu Mieczysławowi Grzegorzowi Gołuńskiemu – Burmistrzowi Kartuz, za pomoc w realizacji filmu.

Ponadto wydaliśmy pierwszy numer rocznika muzeum, który poświęcony jest historii Muzeum.

Wspólnie także z Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej przygotowujemy wystawę roll up poświęconą Franciszce Majkowskiej, która była inicjatorką wielu wydarzeń kulturalnych w naszym mieście, w tym wystawienniczych.

To są inicjatywy kulturalne, ale jednocześnie przeprowadziliśmy remont w budynku głównym Muzeum.  Odtworzyliśmy stolarkę okienną, przewodnik muzeum pomalował sale ekspozycyjne. Może tego nie widać, ale wszyscy wkładamy dużo serca w tą pracę.

W dniu obchodów jubileuszu wystąpi dla nas kaszubska wokalistka Damroka oraz Dziecięcy  Zespół Pieśni i Tańca „Słunôszka” ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Kartuzach. Patronat honorowy nad jubileuszem objął Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin, Starosta Kartuski Janina Kwiecień oraz Burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński.

P.CH: Mówiąc o początkach muzeum nie sposób nie wspomnieć osoby Franciszka Tredera. Jego wkład był olbrzymi.

 

B.K: Wkład Franciszka Tredera w powstanie Muzeum jest nie do przecenienia.  W 1932 r. w Borzestowie, zorganizował pierwszą wystawę swych zbiorów muzealnych, która cieszyła się ogromnym powodzeniem wśród ludzi nauki. To właśnie oni doceniając zasługi Tredera, nazwali go potem „Faustem Kaszubskim”.

Wzorem dla Tredera była działalność dr. Aleksandra Majkowskiego, który to jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej – w 1913 r. – utworzył muzeum w Sopocie.

Franciszek Treder

Wystawa eksponatów zorganizowana w Borzestowie w 1932 r. miała również duże znaczenie naukowe i kulturowe. Znalazły się tam takie zabytki kultury materialnej i duchowej regionu kaszubskiego, jak: zabytkowe narzędzia rolnicze, sprzęt rybacki, gospodarczy, meble, przedmioty z dziedziny archeologii, wyroby sztuki ludowej, pieśni ludowe, legendy czy podania ludowe. Zabytków było wiele, stąd też rodziły się trudności lokalowe. We wsi Borzestowo w zabudowaniu pod numerem 111, gdzie mieszkał ojciec Franciszka Tredera ze swą liczną rodziną, nie było już praktycznie miejsca na składowanie eksponatów. W domu tym, Franciszek Treder ulokował swą pierwszą pracownię przyrodniczą, która podlegała Nauczycielskiej Wytwórni Pomocy Naukowych.

Zbiorami Tredera zainteresował się, wędrujący po Kaszubach w poszukiwaniu pieśni, prof. Łucjan Kamieński – znany muzykolog z Poznania, który poznał F. Tredera i przebywał u niego często w latach 1932 – 1936. Poza publikacjami swych badań terenowych, prof. Kamieński przedstawił również warunki pracy Tredera w Borzestowie, przyczyniając się tym samym do popularyzacji wiedzy o kulturze kaszubskiej i prowizorycznym „muzeum” a także o jego twórcy.
P.CH: Muzeum Kaszubskie to także Franciszek Brzeziński, a i oczywiście dr
Aleksander Majkowski. Kim te postacie były dla Muzeum?

 

B.K: Dr Aleksander Majkowski to spirytus movens Muzeum. Dr Majkowski namówił Franciszka Tredera do gromadzenia zabytków. Sam zaś jeszcze przed I wojną światową stworzył Muzeum Kaszubskie w Sopocie. Niestety Niemcy powołali Majkowskiego do wojska. Podczas jego nieobecności zbiory przechowywano najpierw w jego mieszkaniu w Sopocie, a następnie w 1922 r. przewieziono do Kartuz, gdzie urządził on niewielką ekspozycję. W okresie znacznie późniejszym część tej kolekcji znalazła się w zbiorach Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach, podobnie jak i część eksponatów Muzeum Kaszubskiego zorganizowanego w 1933 r. w Gdyni, a prowadzonego przez znaną etnograf prof. dr Bożenę Stelmachowską z Poznania.

Franciszek Brzeziński to postać – legenda tego Muzeum. Pomagał Trederowi nie tylko przy

zdobywaniu i konserwowaniu eksponatów, ale i przy pracach remontowych oraz porządkowych w Muzeum Kaszubskim. Razem wyruszali w teren na motocyklu, aby pozyskiwać nowe skarby. Współuczestniczył w badaniach terenowych i dyskusjach ze znanymi badaczami regionu kaszubskiego. Jednocześnie oprowadzał coraz częściej przybywające do Muzeum wycieczki. Powoli zyskiwał sympatię gości Muzeum, potrafił w interesujący sposób, a przy tym z wielkim poczuciem humoru, przekazać informacje na temat regionu kaszubskiego. Miał niezwykłą umiejętność dostosowywania opowieści do wieku zwiedzających. Umiał zainteresować wszystkich – od przedszkolaka do ludzi nauki. Był powszechnie lubiany i szanowany. Bywało, że wycieczki szkolne i zakładowe przyjeżdżały do Muzeum specjalnie, żeby posłuchać opowieści pana Franka.

 

Zdjęcie przedstawiające Franciszka Brzezińskiego i Augustyna Mielewczyka oraz dziennikarza Ropla

P.CH: Założenie muzeum było chyba nie lada wyzwaniem. Jak to się zaczęło?

 

B.K: Z inicjatywy Franciszki Majkowskiej powstał w 1945 r. w Kartuzach Powiatowy Ośrodek Krzewienia Kultury, który zajął się organizacją i prowadzeniem Muzeum Kaszubskiego.

Franciszek Treder z żoną

Przy Muzeum Kaszubskim uruchomiono pracownię haftu kaszubskiego, którą prowadziła Franciszka Majkowska, zaś już od 26 sierpnia do 15 października 1945 r. można było oglądać pierwszą po wojnie wystawę kaszubskiej sztuki ludowej. Wówczas to Zarząd Powiatowego Komitetu ds. Kultury w Kartuzach reprezentowany przez dr. Henryka Kotowskiego, Franciszkę Majkowską, dyrektora Władysława Kosińskiego, adwokata Wiktora Hirscha, Alfonsa Trzebiatowskiego, mając na uwadze przedwojenne starania o przydzielenie budynku przy ul. Jeziornej, w 1947 r. zwrócił się do niego z propozycją ulokowania zbiorów z Borzestowa w budynku poniemieckim przy ul. Kościerskiej 1 w Kartuzach. Jednocześnie władze powiatowe przekazały mu 241 eksponatów przechowywanych w Wydziale Powiatowym pod opieką Franciszki Majkowskiej. Były w tym również przedmioty etnograficzne darowane przez dr. Henryka Kotowskiego (skrzynia malowana, krosna, kropielniczka, donica, parobek – ściągacz do butów). Franciszek Treder wahał się nieco, gdyż nagromadzone przez niego przed wojną zbiory zostały poważnie przerzedzone, na pomoc władz natomiast nie mógł liczyć, gdyż z góry zapowiedziano mu, że tymczasowo, do chwili upaństwowienia zbiorów będzie to placówka prywatna i nie otrzyma żadnych środków finansowych z budżetu. Mimo tych poważnych trudności Treder zdecydował się na zrealizowanie swojego zamierzenia. Jego marzenia o własnym muzeum, a przede wszystkim pasja życiowa kolekcjonera zbiorów spełniła się po latach wytrwania i uporu.


P.CH: Skąd były eksponaty? Materiały zbierane były “od domu do domu”?

 

B.K: Tak. To nawet właściwe określenie, Treder często pozyskiwał muzealia odwiedzając kaszubskie domostwa. Ceramika, narzędzia pracy, sprzęty domowe, obrazy i hafty – wszystko to wykupywał, wymieniał bądź wypraszał od właścicieli. Treder w poszukiwaniu minerałów schodził Ziemię Kaszubską i zgromadził w swoim domu w Borzestowie wiele cennych przedmiotów kultury ludowej. Część z nich – już przed wojną – zabrano do muzeum w Toruniu.

Część eksponatów pochodzi z kolekcji Majkowskich, kolekcji Kotowskich, Muzeum Miejskiego w Gdyni oraz warsztatu garncarskiego rodziny Neclów.
P.CH: Czy są wśród eksponatów są jakieś “perełki” na które szczególnie
warto zwrócić uwagę?

B.K: Warto zwrócić uwagę na matę z łyka lipowego i trzciny, wydobytą  z błota torfowego rolnika Lewny z Łączyńskiej Huty a pochodzącą z okresu neolitu, złotnice – unikatowe czepce kaszubskie, łodzie dłubane, monety z I i II w. n. e przekazane przez profesora Gerarda Labudę. Posiadamy cenne dokumenty dotyczące nadania herbu miasta Kartuzy z 1923 r., listy, 4000 fotografii.

Ostatnio otrzymaliśmy w darze od pani Jolanty Czerwińskiej lalkę z lat 50. XX w.

P.CH: Warto też z pewnością zwrócić uwagę na wycinek z historii tego
budynku, kiedy to znajdowało się tam więzienie…

 

B.K: W Kartuzach w 1945 r. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego powstał w willi Joachima Ruchy (obecnie mieści się w niej Muzeum Kaszubskie w Kartuzach). Z ulicy Kościerskiej UB przeniosło się do „Kaszubskiego Dworu” (mieszczącego się przy ulicy Gdańskiej), w którym przed wojną znajdował się hotel, zaś po wojnie zorganizowana została wystawa stała muzeum kaszubskiego.  Siedziba UB często się zmieniała.

W piwnicach Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach (w 1945 – 46 siedziba UB) mieścił się areszt śledczy i więzienie. Szacuje się, że karę więzienia odbywało w nim 80 osób. Więzienie składało się z czterech cel i łaźni. Drzwi były typowo więzienne, okute i okratowane. Na drzwiach były wizjery i wielkie zamki.

W miejscu tym katowano Kaszubów podejrzewanych o niechęć do systemu komunistycznego. Droga przez mękę aresztowanego rozpoczynała się w areszcie śledczym UB. Pochwycony, oderwany od domu i pracy trafiał do malutkiej celi.

Ślady, które pozostały po więzieniu to wizjery w drzwiach, dokumenty znajdują się w Archiwum IPN, z nich wiemy, kim byli szefowie PUB w Kartuzach, z jakich środowisk się wywodzili. Praktycznie nikt z nich nie pochodził z Kaszub.

Niedawno w Muzeum odbyła się promocja książki Mapa terroru. Śladami zbrodni komunistycznych w województwie gdańskim (1945–1956).  Publikacja powstała pod redakcją dr Karola Nawrockiego, zaś autorami poszczególnych rozdziałów (etapów) są Krzysztof Filip, Robert Chrzanowski, Waldemar Kowalski, Daniel Czerwiński i Marcin Węgliński.  Książka prezentuje miejsca powojennej kaźni, w tym w Kartuzach.

 


P.CH: Przez te lata muzeum zmienia swoje oblicze. Dzisiaj zdaje się bardzo
mocno wychodzić do młodych ludzi, a także iść z duchem nowoczesności,
prawda? W jaki sposób?

 

B.K: Poza udostępnianiem ekspozycji stałej, Muzeum Kaszubskie jest koordynatorem wielu cennych inicjatyw. Wśród nich odnajdziemy tworzenie, pozyskiwanie i prezentowanie wystaw czasowych, prelekcji, wykładów. Kolejną formą działania Muzeum jest organizowanie interesujących zajęć i warsztatów dla dzieci i młodzieży. Są to np. pokazy, zajęcia praktyczne związane z rękodziełem odbywające się w ciągu roku szkolnego, ale także podczas ferii zimowych. Wspomnieć należy również o tym, że Muzeum Kaszubskie posiada pośród swoich propozycji edukacyjnych stałą ofertę interaktywnych lekcji muzealnych skierowanych do uczniów przedszkoli, szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych.

Nie można zapomnieć o wartościowych wydarzeniach plenerowych organizowanych przez Muzeum Kaszubskie, takich jak np. Festiwal Nalewki Kaszubskiej, jarmark Etno – Prezentacje, czy atrakcyjne obchody Nocy Muzeów.

Dawniej Muzeum było wspierane przez Towarzystwo Miłośników Muzeum Kaszubskiego im. A. Majkowskiego. Obecnie tradycje te kontynuuje Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Kaszubskiego im. F. Brzezińskiego w Kartuzach, które zrealizowało we współpracy z Muzeum dwa projekty, dofinansowane przez Powiat Kartuski. W ramach tych działań zostało zorganizowanych kilkanaście spotkań, w których wzięło udział ponad 1000 osób. Pierwszy z projektów dotyczył prezentacji kaszubskiego rzemiosła wraz z warsztatami. Drugi realizowany w ubiegłym roku pt. „Zaczarowany świat dziecka” – odtworzenie dawnych gier i zabawek kaszubskich wraz z warsztatami rzeźbiarskimi i tkackimi, obfitował w wiele ciekawych spotkań z twórcami ludowymi i pisarzami kaszubskimi. Efektem tych zajęć było wydanie opracowania dotyczącego zabawek oraz ich zakup do zbiorów Muzeum.

W tym roku chcemy przygotować widowisko obrzędowe Ścinanie kani. Jak mało o tym kaszubskim zwyczaju wiemy, niech świadczy fakt, że pytając się uczestników zajęć, mieszkańców miasta o kanię, podawali często zabawne odpowiedzi.

Muzeum to też niewielki zespół ludzi, który daje dużo siebie, wkłada dużo serca w to, co robi. Cieszymy się z każdej udanej wystawy, licznie przybyłych gości, bo to pokazuje, że warto popularyzować historię Kaszub, poruszać tematy bliskie mieszkańcom.

 

P.CH: 70 Lat to okres sam w sobie już historią. Czy te lata działalności
muzeum pozostawiły także po sobie pamiątki, pozostałości, które można
obejrzeć w muzeum?

 

B.K: Przez te 70 lat dyrektorzy, pracownicy muzeum wciąż pozyskiwali artefakty, które są prezentowane na ekspozycji. Otrzymujemy w darze, już od wielu lat od Jana Szumińskiego kolekcję widokówek z terenu Kaszub oraz bogatą XIX wieczną korespondencję wysyłaną z poczty kartuskiej. Można prześledzić historię stempla pocztowego i jego ewoluowanie. Ta kolekcja znalazła się na ekspozycji Muzeum. Na ekspozycji znajdują się XVII w.  Rzeźby figuralne, które przedstawiają św. Brunona i pierwszego przeora Jana Deterhusa. Co ciekawe były one prezentowane w Kartuzach w 1938 r. na wystawie zorganizowanej przez Franciszkę Majkowską w willi „Erem”.

P.CH: Jak dzisiaj wygląda zainteresowanie kaszubszczyzną? Czy oglądających
interesuje nasza historia, czy bardziej tradycja i kultura?

 

B.K: Goście, którzy odwiedzają Muzeum są zainteresowani historią i folklorem Kaszub. Muszę przyznać, że wciąż jeszcze za mało jest tej historii na ekspozycji, chociaż i tak sytuacja uległa zmianie, gdyż opisaliśmy każdą salę, pod kątem jej zbiorów a więc etnografii.  Natomiast, kiedy opowiadamy gościom o skomplikowanej przeszłości tych ziem, to słuchacze są zaskoczeni naszą złożoną historią. Interesują się oczywiście językiem, zwyczajami, czy też strojem, który jest wyróżnikiem regionu.

Chciałabym stworzyć wystawę historyczną.  Mam wielką nadzieję, że w przyszłości uda się wykonać salę, która będzie pełniła rolę konferencyjnej, wystawienniczej i edukacyjnej.  W tym celu zleciłam wykonanie projektu architektonicznego na zaadaptowanie poddasza budynku muzealnego tzw. gospodarczego. Jest to pierwszy mały krok, który mam nadzieję, będzie początkiem wielkiej inwestycji.


P.CH: Niektórzy upierają się w przekonaniu, że turysta wjeżdżając do
Kartuz obejrzy Kolegiatę, przejdzie się po parkach i nie za bardzo wie,
co dalej ze sobą począć. Turyści chętnie odwiedzają Państwa muzeum?

 

B.K: Kartuzy są bardzo ładnym miasteczkiem, które zmieniają się według mnie na korzyść. Mam nadzieję, że rynek będzie tętnił życiem, a dzięki temu będziemy mieli więcej gości.

Do tej pory rzeczywiście tak było, że turysta odwiedził Kolegiatę i Muzeum. Często jest tak, że turysta przyjeżdża do Kartuz w celu zwiedzenia Muzeum. W tym roku stworzyliśmy grę po mieście, którą przekazaliśmy Centrum Informacji Turystycznej i hotelom, ma ona na celu rozkochania turysty w Kartuzach. Zresztą zatytułowana jest Zakochaj się w stolicy Kaszub – Kartuzach.

Odnotowujemy także wzrost turystów z trójmiasta. Wpływ na to ma także PKM. Ten środek lokomocji wybierają także szkoły.

W marcu 2017 roku Muzeum Kaszubskie otrzymało nagrodę Burmistrza Kartuz. Na zdjęciu: Barbara Kąkol -Dyrektor Muzeum


P.CH: W jakiś sposób zachęciłaby Pani turystów i naszych czytelników do
odwiedzenia Muzeum Kaszubskiego?

 

B.K: Gorąco zapraszam do odwiedzenia Muzeum, cały czas na Państwa czekamy z uśmiechem, życzliwością oraz przewodnickim poczuciem humoru. Ciągle uatrakcyjniamy ofertę edukacyjną, wystawienniczą, kulturalną.

Warto nas odwiedzić ze względu na odbywające się warsztaty rękodzielnicze, imprezy plenerowe, spotkania z ciekawymi ludźmi a przede wszystkim na możliwość obcowania z bogatym dziedzictwem Kaszub.
P.CH: Co w najbliższym czasie czeka nas w muzeum?

 

B.K: W najbliższym czasie czeka nas Noc Muzeów w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach.

Noc Muzeów w Muzeum Kaszubskim fot. Piotr Chistowski

Odbędzie się ona 20 maja. Tak jak każdego roku przygotowaliśmy dla Państwa moc atrakcji, oprócz programu dla dzieci w wykonaniu Dynamic Event odbędzie się spektakl na wolnym powietrzu. Życie i przygody Remusa w wykonaniu Teatru Snów. Ponadto zaprezentuje się kowal oliwski i Łódzka Grupa Kreatywna, która prowadzić będzie warsztaty czerpania papieru oraz jej założyciel Konrad Michalak będzie dla nas wykonywał np. repertuar Andrzeja Zauchy.

2 czerwca jubileusz 70-lecia Muzeum, zaś 23 czerwca gorąco zapraszam do wzięcia udziału w inscenizacji Ścinanie Kani, które realizuje Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Kaszubskiego przy wsparciu finansowym Powiatu Kartuskiego.

8 lipca Festiwal Nalewki Kaszubskiej wystąpi dla nas Kabaret Kunda, zaś 12 sierpnia odbędzie się III Etno-prezentacja, czyli jarmark w muzeum. W tym dniu będziemy gościć Drużynę Pomorską Wilce, która zaprezentuje obozowisko i rzemiosło Słowian.

 

P.CH: Dziękuję za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego z okazji jubileuszu.

Wywiad został opublikowany w wydaniu papierowym tygodnika “Głos Kaszub”, 25 kwietnia.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
1500